9 maja zapalmy znicze. Dla Rosjan

Intelektualiści wystosowali apel: "9 maja zapalmy znicze na cmentarzach żołnierzy radzieckich, na grobach Rosjan i przedstawicieli innych narodowości, którzy również zginęli daleko od domu, daleko od bliskich". - Jest zalążek czegoś, na czym można zbudować pozytywną reakcję wobec Rosjan - mówił w TOK FM dr Michał Bilewicz z Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego.

- Stosunek Polaków do Rosjan jest raczej negatywny: boimy się Rosjan bardzie niż Niemców i Żydów - mówił w TOK FM dr Michał Bilewicz. - Uważamy ich za najmniej moralnych z tych grup etnicznych. Dlatego niezwykle zaskoczyły mnie życzliwe reakcje Polaków wobec Rosjan po smoleńskiej katastrofie. Pomijając teorie spiskowe i tego typu ekstrema, Polacy zareagowali raczej pozytywnie. Ogromne znaczenie miało zachowanie samych Rosjan, składających kwiaty pod polską ambasadą w Moskwie.

- Nawoływanie do zapalenia świeczek, przynajmniej dla lewicowo-liberalnej części Polski, może skłonić do pomyślenia o roli radzieckich żołnierzach, którzy zginęli na tej ziemi - mówił dr Bilewicz.

Apel wystosowało wielu duchownych, intelektualistów i artystów. Nawołują w nim do zapalenia 9 maja zniczy i zaprzestania relatywizowania historii. "Apelujemy jedynie, by w imię pamięci o tych wszystkich, którzy zginęli tragicznie, narodziło się pojednanie pomiędzy Polską i Rosją" - piszą autorzy.

- Wydaje mi się, że przeważy pozytywny sposób reagowania - oceniał akcję w TOK FM dr Bilewicz. - To zjawisko zostało dość dobrze opisane przez psychologów. Nazywają to altruizmem zrodzonym z cierpienia: głębokie cierpienie podzielane przez ludzi powoduje, wbrew temu co myślimy, chęć pomocy, otwarcia się na innych - podsumował dr Bilewicz.

DOSTĘP PREMIUM