Co dalej z aktami katyńskimi? Jutro zbadają je historycy z IPN

Przekazane w weekend Polsce akta ze śledztwa katyńskiego są w tajnym archiwum Kancelarii Prezydent RP przy ul. Wiejskiej. I przynajmniej do jutra tam zostaną. Bo jutro urzędnicy Kancelarii spotkają się z przedstawicielami IPNu i wtedy ma zapaść decyzja co dalej. 

We wtorek p.o. szefa KPRP Jacek Michałowski spotka się z przedstawicielem IPN w celu ustalenia dalszego procedowania z tymi dokumentami - podała dzisiaj kancelaria prezydenta.

67 tomów uwiarygodnionych kopii akt przywiózł z Moskwy marszałek Bronisław Komorowski - otrzymał je prezydenta Dmitrija Miedwiediewa. Najprawdopodobniej sa to dokumenty znane już polskim ekspertom, choć mieli do nich jedynie ograniczony dostęp w Moskwie.

- Zespół Prokuratorów zajmujących się sprawą katyńską podejrzewa, że widział je już w 2005 roku podczas wizyty w Moskwie - powiedział rzecznik Instytutu Andrzej Arseniuk. Z drugiej jednak strony Michałowski mówił TOK FM, że od przedstawicielki Memoriału wie, że w dokumentach mogą być nowe informacje. Historycy będą wiedzieć na pewno, gdy zbadają przywiezione w 6 zielonych pudłach dokumenty.

Wbrew wcześniejszym sygnałom z Kancelarii, akta nie zostaną od razu otwarte do wglądu. -Michałowski deklaruje, że ma nadzieje, że zostaną one stosunkowo szybko zdigitalizowane i udostępnione. Podkreśla jednak, że być może najpierw będą musieli się z nimi zapoznać prokuratorzy. Jutro Michałowski będzie z nimi rozmawiał. IPN chciałby przejąć dokumenty.

Podczas dochodzenia, rosyjska Główna Prokuratura Wojskowa zebrała 183 tomy akt. Poza przebadanymi przez IPN 67 tomami - reszta wraz z postanowieniem o jego umorzeniu została objęta klauzulą tajności. Polska wraz z rosyjską organizacją Memoriał zabiega o ich odtajnienie.

DOSTĘP PREMIUM