CBA doniosło do prokuratury na b. szefa Mariusza Kamińskiego. Za nielegalne podsłuchy

Centralne Biuro Antykorupcyjne zakładało nielegalne podsłuchy. Do takiego wniosku doszedł obecny szef biura - Paweł Wojtunik, który złożył doniesienie na swojego poprzednika Mariusza Kamińskiego - dowiedziało się Radio ZET.

- Zawiadomienie dotyczy nieprawidłowości i przekroczenia uprawnień przez byłego szefa i jego zastępcę przy czynnościach operacyjno-rozpoznawczych - potwierdza Radiu ZET rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie Mariola Zarzyka-Rzucidło. Dodaje, że doniesienie trafiło do prokuratury 30 marca i jest niejawne.

Prokuratorzy wystąpią do szefa CBA o zwolnienie funkcjonariuszy biura z tajemnicy. Doniesienie zostało dołączone do już prowadzonego śledztwa dotyczącego nieprawidłowości przy tajnych operacjach biura.

Sprawę ujawniła jedna z kontroli przeprowadzonych po odejściu Mariusza Kamińskiego. Wykryto, że w CBA wyłudzano zgodę sądu na podsłuchy ukrywając, kogo one dotyczą.

Metoda NN

Do sądu szedł wniosek na tak zwaną NN, czyli osobę o nieustalonej tożsamości. W ten sposób ukrywano kogo dotyczy. W rzeczywistości ustalenie danych personalnych właściciela zajmuje kilkanaście minut. Tak właśnie prawdopodobnie założono podsłuch byłemu zastępcy prokuratora generalnego i byłemu szefowi MSWiA Januszowi Kaczmarkowi. Podobnie łamano prawo w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W tej sprawie też toczy się prokuratorskie śledztwo.

Radio ZET przypomina, że to nie jedyne nieprawidłowości wykryte w CBA. Audyt, który trafił na ręce posłów z komisji śledczych zawiera cały katalog zastrzeżeń, w tym m.in. osobiste zaangażowanie zastępcy szefa CBA Macieja Wąsika w operacje specjalne, co stanowiło zagrożenie dla samych operacji, przeniesienie tuż przed odwołaniem Mariusza Kamińskiego dużej liczby funkcjonariuszy CBA do dyspozycji szefa, a następnie zwolnienie ich co pozwoliło na wypłacenie im pokaźnych odpraw.

DOSTĘP PREMIUM