Coraz gorsza sytuacja na Śląsku. Zbliża się fala powodziowa

Pogarsza się sytuacja powodziowa na Śląsku. W Małopolsce w kilkudziesięciu miejscach przekroczone zostały stane alarmowe na rzekach. Najtrudniejsza sytuacja jest w śląskim Raciborzu. Do miasta zbliża się fala kulminacyjna na Odrze.

Prezydent Raciborza zarządził ewakuację czterech dzielnic - mieszka w nich około 9 tysięcy osób. Wszystkim ewakuowanym mieszkańcom zagwarantowano odpowiedni transport i nocleg. Nie wszyscy jednak decydują się porzucić swój dobytek.

Opolskie stoi pod wodą

W Zabrzu podjęto decyzję o zaprzestaniu akcji podnoszenia i umocnienia wałów przeciwpowodziowych. Jej powodem był brak technicznych możliwości kontynuacji działań. Stan wałów nie pozwala na użycie ciężkiego sprzętu i stwarza realne zagrożenie dla ludzi przebywających na nich. Z zagrożonych terenów ewakuowano większość ludzi, głównie dzieci, kobiety i osoby starsze.

W Gierałtowicach nie ustaje akcja wzmacniania wałów powodziowych na Kłodnicy. Trwa także ewakuacja najbardziej zagrożonych rodzin.

Stan alarmowy przekroczony w kilkudziesięciu miejscach

W Małopolsce stan alarmowy na rzekach przekroczony był wieczorem w 42 miejscach, stan ostrzegawczy w 19 miejscach. W 20 powiatach i gminach ogłoszono alarm powodziowy, a w 13 powiatach i gminach pogotowie powodziowe. Ewakuowanych zostało około 850 osób z terenów najbardziej zagrożonych. Przygotowywane są kolejne ewakuacje. W Krakowie wystąpiły liczne podtopienia domów, dróg oraz infrastruktury technicznej.

Wioski ewakuowane, woda paraliżuje Małopolskę i Śląsk

Wskutek powodzi zginęły już trzy osoby. Do wezbranej rzeki w Koszarawie koło Żywca do wody wpadł mężczyzna z synem. Dziecku udało się wydostać, trwają poszukiwania ciała ojca. W Mysłowicach podczas działań związanych z ewakuacją archiwum Sądu zasłabł strażak, który po kilkunastominutowej reanimacji zmarł. Trzecią śmiertelną ofiarą jest ośmioletnie dziecko z Krakowa, które wpadło do potoku w Olszanicy. Zostało przewiezione do szpitala w Prokocimiu gdzie nastąpił zgon.

Rano zalane wodę tereny na Małopolsce i na Śląsku odwiedzi Donald Tusk. Dokładne miejsca, w które uda się premier, nie są jeszcze znane.

Tusk: Sytuacja nie jest tragicznie zła

Wieczorem Donald Tusk rozmawiał w Krakowie z wojewodami z sześciu województw z poludnia Polski. Po spotkaniu szef rządu mówił, że sytuacja na razie "nie jest tragicznie zła". Jego zdaniem w tej chwili zagrożenie nie jest tak duże jak w czasie powodzi w 1997 roku. Premier podkreślił, że prognozy nie są tak pesymistyczne jak wydawało się wcześniej i nic nie wskazuje, aby skala opadów miała się drastycznie powiększyć. Premier ocenił stan mobilizacji policji, samorządów i straży pożarnej jako pełny i wystarczający.

Szef rządu zapowiedział, że w nocy będzie rozmawiał z ministrem obrony narodowej, aby wyeliminować możliwość wystąpienia jakichkolwiek problemów biurokratycznych w sytuacjach, gdy potrzebna okazałaby się pomoc wojska. Zastrzegł jednak, że dopiero rano możliwy będzie pełny ogląd sytuacji.

Premier oświadczył, że władze będą się starały maksymalnie ograniczyć straty. Dodał, że pieniędzy na pomoc dla najbardziej potrzebującym nie zabraknie.

Donald Tusk zapowiedział, że jeszcze w tym tygodniu przeprowadzona zostanie nowelizacja budżetu w związku z trudną sytuacją materialną regionów dotkniętych powodziami. Szef rządu rozmawiał o tym z ministrem finansów. Premier będzie chciał, by z państwowej kasy przeznaczona została pomoc dla powodzian. Szef rządu chce, by sprawą jak najszybciej zajęli się posłowie:

Premier zapowiedział też, że Polska, Słowacja i Czechy skoordynują także działania antypowodziowe. Szef rządu rozmawiał już w tej sprawie z władzami tych państw:

Meteorolodzy przewidują, że co najmniej do rana będzie padać na Opolszczyźnie, Śląsku i w Małopolsce, oraz na Podkarpaciu i w Świętokrzyskim.

DOSTĘP PREMIUM