Wielka woda już na Lubelszczyźnie

Wały nie wytrzymują. Na Lubelszczyźnie coraz realniejsze jest widmo powodzi. Reporterzy TOK FM dotarli nad Wisłę, do gminy Łaziska. Byli na wale przeciwpowodziowym, kilkanaście metrów od którego mieszkają ludzie.

- Ze strachem patrzę na rzekę - mówił starszy mężczyzna, którego spotkaliśmy na wale w miejscowości Kępa Gostecka. Głęboko wierzy, że wał wytrzyma. - Może być różnie - mówi tymczasem starosta powiatu opolskiego, Zenon Rodzik. Na miejscu wał umacnia ponad 200 strażaków i miejscowa ludność. - Mamy worki z piaskiem, mamy folię. Robimy co możemy - mówi Ireneusz Kotowski z opolskiej straży pożarnej. Przyznaje jednak, że są miejsca, w których do przelania wału brakuje mniej niż pół metra.

Walka z wodą w Krakowie

Najgorsza sytuacja na Lubelszczyźnie jest w gminie Wilków, gdzie 400 metrów wału praktycznie nie istnieje. Wał jest remontowany i zdjęto z niego część darni. Woda bardzo szybko wsiąka w ziemię. Tu też pracuje cały sztab strażaków. - Jesteśmy przygotowani do ewakuacji - mówi starosta. Rzecznik straży dodaje, że jeśli będzie trzeba mieszkańcy domów najbliżej Wisły zostaną autokarami przewiezieni do dwóch szkół.

DOSTĘP PREMIUM