"Ludzie się boją, nocą przychodzą wandale i złodzieje"

Wszyscy się boją, ponieważ już wczoraj były takie symptomy, były powybijane okna. To sygnał, że pojawiają się wandale - mówił burmistrz Sandomierza Jerzy Borowski w RMF FM.

Powódź w Polsce - czytaj naszą relację na żywo

Borowski powiedział, że część osób przebywa w specjalnych punktach dla ewakuowanej ludności, tzw. noclegowniach, ale duża część mieszkańców została w domu. Według burmistrza ludzie się boją zostawić dobytek. Pojawiły się już pierwsze sygnały, że w opuszczonych dzielnicach grasują wandale i złodzieje.

- Wuj pilnuje obok posesji mojej i sąsiadów - opowiadał Borowski. Jednym z alarmujących sygnałów sa powybijane szyby w niektórych domach.

Służby rozpoczęły już akcję legitymowania wszystkich łodzi. - Te, które były niezidentyfikowane, zostały z wody wyjęte. Bo takie się również zdarzały. Tak, że można podejrzewać, że byli to potencjalni kandydaci do dobrego, nocnego plądrowania - mówił w RMF Borowski.

Policja: nie mieliśmy takich zgłoszeń

Katarzyna Grzybowska, rzecznik sandomierskiej policji, powiedziała TOK FM, że na razie nie było zgłoszeń o włamaniach: - Póki co nie mieliśmy takich zgłoszeń. Pomaga nam straż pożarna - mówiła rzecznik.

DOSTĘP PREMIUM