Hanna Gronkiewicz-Waltz: Fala już nie wzrośnie, ale musimy zachować czujność

Poziom wody w Wiśle w stolicy nie powinien się już podnosić - powiedziała prezydent Warszawy. Hanna Gronkiewicz-Waltz zaapelowała do warszawiaków, by w dalszym ciągu byli czujni, gdyż co najmniej do wtorku poziom będzie bardzo wysoki. Jak dodał, władze dzielnic zostały postawione w stan gotowości, gdyby zaistniała konieczność ewakuacji.

- Apeluję, by mieszkańcy, którzy mieszkają na terenach zalewowych nie wygaszali swojej czujności aż do wtorku. Wały mogą rozmiękać i przeciekać mimo uspokojenia się fali. Grunt ma bardzo słaby poziom absorbcji. Fala już nie urośnie, ale do wtorku trzeba zachować czujność - powiedziała Hanna Gronkiewicz - Waltz

Prezydent Warszawy zapewniła, że najważniejsze inwestycje budowlane w Warszawie nie są zagrożone przez powódź. Chodzi między innymi o Centrum Nauki Kopernik i Most Północny.

Prezydent Warszawy mówiła, że wczoraj rozdysponowano 350 ton piasku, który posłużył do umacniania wałów. W zapasie pozostaje 170 tysięcy worków z piaskiem. Prezydent podkreśliła, że zabezpieczono wystarczającą ilość sprzętu strażackiego.

Hanna Gronkiewicz-Waltz podziękowała straży pożarnej za dotychczasową pracę. W Warszawie w walce z powodzią uczestniczyło kilkuset strażaków z całej Polski - z Gdańska, Elbląga, Białegostoku. W akcji uczestniczyły również wojsko i harcerze.

- Na razie nie ma potrzeby ewakuacji mieszkańców - powiedziała prezydent stolicy. Poinformowała, że władze dzielnic zostały postawione w stan gotowości. Gdyby zaistniała konieczność ewakuacji wówczas inni będą pomagać mieszkańcom terenów zalewowych. - Gdyby doszło do przerwania wałów, wówczas trzeba będzie ewakuować ok. 100 tys. ludzi. - dodała.

Wojewoda: Na Mazowszu wały się trzymają

Wojewoda mazowiecki poinformował, że na terenie województwa trwa intensywna akcja ratownicza. Jacek Kozłowski dodał, że na Mazowszu, na które przypada połowa długości wszystkich wałów wiślanych, nie doszło ani razu do przerwania wałów.

Jacek Kozłowski skierował do starostów zalecenia odnośnie dalszych działań. Wśród nich jest sugestia, by po opadnięciu wody poniżej stanu alarmowego natychmiast rozpocząć naprawianie wałów na wypadek powrotu opadów i ponownego wezbrania Wisły.

Wojewoda Mazowiecki mówił, że w ciągu ostatniej doby w walce z żywiołem uczestniczyło ponad 1500 zawodowych strażaków i kilkakrotnie więcej ochotników. Jacek Kozłowski podkreślił, że współpraca władz i wojska jest wyjątkowo dobra. Wczoraj prośba o skierowaniu 200 żołnierzy do pomocy w pracach została spełniona błyskawicznie i w ciągu godziny byli oni do dyspozycji władz cywilnych. Pomagali też funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. Wojewoda ocenił, że w akcji wzięło łącznie udział co najmniej kilkanaście tysięcy osób.

DOSTĘP PREMIUM