Wrocław: Stabilna sytuacja na Kozanowie, ale woda nadal stoi

Po kilkugodzinnej walce z powodzią uspokaja się sytuacja na wrocławskim Kozanowie. Nie oznacza to jednak, że mieszkańcy wrocławskiego osiedla mieli zupełnie spokojną noc. Są pozbawieni prądu i ciepłej wody.

Tak walczono o Kozanów: Relacja NA ŻYWO z Wrocławia

Na Kazanowie bez amfibii ani rusz

Wiceprezydent miasta Wojciech Adamski powiedział w rozmowie z Radiem Wrocław, że sytuacja jest stabilna. W nocy wszystkie siły były skierowane na ulicę Celtycką. Wojsko, straż i mieszkańcy umacniały tam wał, broniący przed wodą starego Kozanowa.

Dutkiewicz: Gdyby nie nasz wał woda weszłaby głębiej

W nowym Kozanowie zalane tereny zamykają się w kwadracie ulic Dokerskiej, Kozanowskiej, Gwareckiej i Ignuta. 70 procent tego terenu jest zalane wodą, która ma nie więcej, niż pół metra głębokości. Na 20 stojących tam budynków 10 zostało podtopionych.

Część służb opuściła już Kozanów. Reszta będzie układać worki z piaskiem tam, gdzie będzie to konieczne.

Powódź we Wrocławiu, mieszkańcy walczą z żywiołem.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM