Ewakuacja ponad sto osób z ulicy Przemysłowej w Bydgoszczy

Pakują dobytek swojego życia i wynoszą się. Woda podchodzi pod ich bloki. To budynki socjalne, w sumie mieszka tu ponad 300 osób. Część z nich już wywiozła sta dzieci.

- Takie najbardziej wartościowe rzeczy wywozimy. My na razie zostajemy, bo ktoś tu musi pilnować - denerwuje się pani Ewa. - A jeśli w nocy was zaleje?- Dopytuje reporterka TOK FM. - Będziemy uciekać - kwituje pani Ewa.

- Taki ogranicznik tu wbiłem, cały czas się podnosi poziom wody, jeszcze metr i woda będzie w naszych piwnicach - tłumaczy pan Waldek. - Tam już działki zalane, sąsiad ma już wodę na podwórku - dodaje.

- Dom już wywiozłem rodzina jest bezpieczna, wysoko, teraz jeszcze sklep pakuję i koniec - ze łzami w oczach mówi pan Radosław. Dorobek mojego życia. Tylko kłopot mam ze zwierzętami, bo schronisko nie chce ich przyjąć. To koza, dwa psy i 7 kotów. Będę je musiał wziąć ze sobą - żali się Radosław.

Centrum zarządzania Kryzysowego przygotowuje autobusy, jeśli woda będzie się podnosić mieszkańcy baraków przejadą do pobliskiej szkoły.

Podobna sytuacja grozi mieszkańcom domów przy ul. Brzegowej w Starym Fordonie.

W sumie na Kujawach i Pomorzu ewakuowanych ma być 600 osób. Ponad 300 gospodarstw już jest zalanych. W całym regionie obowiązuje całkowity zakaz wchodzenia na teren wałów przeciwpowodziowych. Kto nie dostosuje się do zakazu może dostać mandat w wysokości 500 zł.

DOSTĘP PREMIUM