W Lubelskiem woda opada, wbrew obawom nie przerwało wałów

Na Lubelszczyźnie, wbrew obawom, nie doszło w nocy do przerwania wałów przeciwpowodziowych w miejscach najbardziej zagrożonych - czyli w Wilkowie, Kępie Gosteckiej i Choteckiej. Poziom wody w Wiśle w województwie powoli, ale systematycznie opada.

NA ŻYWO: Wielka fala dociera na północ Polski

Pracownicy stacji Meteo z Radawca w ciągu minionych 6 godzin odnotowali obniżenie się lustra wody od kilku do kilkanastu centymetrów.

W Annopolu, gdzie o20.00 było 675 centymetrów, przed godziną było o 6 centymetrów mniej. W Puławach spadek był najwyższy, z 672 na 658 centymetrów. Niewielki, bo tylko 3-centymetrowy spadek - z 533 na 530 centymetrów - zanotowano w Dęblinie.

Nadal jednak te notowania są wyższe od stanów alarmowych. Najwięcej, bo aż o 169 centymetrów, Wisła przekracza stany alarmowe w Annopolu, o niewiele ponad metr w Puławach i o niespełna pół metra w Dęblinie.

Teraz najważniejsze aby woda w znaczący sposób zaczęła opadać także poza korytami rzek - a więc na terenach, gdzie woda przerwała wały.

W Wilkowie pod wodą pozostaje około 90 procent terenu całej gminy.

Palikot apeluje do przedsiębiorców o pomoc powodzianom z regionu

Wczoraj wojewoda Genowefa Tokarska zwróciła się szefa MSWiA Jerzego Millera o przyznanie prawie 12,5 miliona złotych z rezerwy celowej na pomoc dla powodzian z województwa lubelskiego.

O pomoc dla powodzian i zbiórkę oraz przekazywanie im artykułów pierwszej potrzeby za pośrednictwem PCK i Caritas do wszystkich przedsiębiorców Lubelszczyzny zaapelował także lubelski poseł PO Janusz Palikot.

DOSTĘP PREMIUM