Bydgoszcz: woda w Wiśle i Brdzie systematycznie opada

Fala powodziowa przemieszcza się do województwa pomorskiego. Woda w Wiśle opada zarówno w Toruniu, jak i w Bydgoszczy. Znacznie, bo aż o 30 cm, obniżył się też poziom Brdy.

Póki co ani Wisła ani Brda nie wyrządziły w Bydgoszczy wielkich szkód. Woda opada i wydaje się, że największe zagrożenie już mija. Ale te dobre informacje nie oznaczają, że służby i mieszkańcy mogą stracić czujność, bo wały są mocno nasiąknięte wodą. - Przy tej długości fali trzeba bardzo skrupulatnie monitorować w ciągu całej doby każdy najmniejszy przeciek, do którego dochodzi na wałach - podkreśla Robert Dobrosielski z Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Bydgoszczy.

W dzielnicy Fordon wały przesiąkały w trzech miejscach, m. in. przy oczyszczalni ścieków. - Obydwie oczyszczalnie, na Kapuściskach i w Fordonie, działają normalnie. Przy oczyszczalni w Fordonie faktycznie są przecieki, tam trwają prace, ale nie ma zagrożenia dla mieszkańców - zapewniał prezydent Konstanty Dombrowicz. Prawdopodobnie są to przesiąki z wód gruntowych a nie z Wisły.

Mieszkańcy miasta cały czas ostrożnie patrzą na Wisłę i Brdę. - Z wodą nikt nie wygra. A jak taka długa fala jest i długo stoi, no to wiadomo, że przesiąknie i musi gdzieś wylać. Dla mnie to jest zaniedbanie, bo to powinno być już wcześniej bagrowane - mówili w rozmowie z reporterką TOK FM mieszkańcy Bydgoszczy.

Wały przeciwpowodziowe są monitorowane 24 godziny na dobę przez strażaków, policjantów i strażników miejskich. - Około 30 strażników cały czas patroluje wały. 16 jest w odwodzie. Prosiłbym mieszkańców, by nie utrudniali pracy i nie wchodzili na wały - apeluje Andrzej Kaszubowski, komendant Straży Miejskiej w Bydgoszczy.

DOSTĘP PREMIUM