Kujawsko-pomorskie: wody w Wiśle przybywa, wały mocno nasiąknięte

Poziom Wisły cały czas się waha i zależy od zrzutu wody na tamie we Włocławku. Na wodowskazie w bydgoskim Fordonie poziom rzeki osiągnął 765 cm - w czwartek ma się podnieść do 770 cm. Od piątku woda będzie jednak opadać.

W niektórych miejscach w województwie dochodzi do przesiąków. Tak jest m. in. w gminie Dragacz, w powiecie świeckim. Wały cały czas są umacniane przez strażaków, którzy układają geowłókninę i worki z piaskiem. Do ewakuacji jest gotowych 500 osób. Na razie sytuacja jest jednak opanowana.

Wały przesiąkają też w Toruniu i Bydgoszczy. Jednak i tu nie ma zagrożenia dla mieszkańców. Gdyby jednak woda gdzieś się wdarła, strażacy są w gotowości. - Mamy przygotowane trzy pompy dużej wydajności, po 5 tys. litrów na minutę. Do tego pomoże nam Inowrocław i Szkoła Podoficerska PSP. Jeśli zajdzie taka potrzeba, żeby przepompować wodę w większej ilości, jesteśmy w stanie to zrobić. Mamy "pod parą" około 200 strażaków m. in. z Łodzi i Katowic - zapewnia Wojciech Gmurczyk, komendant Straży Pożarnej w Bydgoszczy.

W gotowości jest też wojsko. W każdej chwili w akcji może wziąć udział 550 żołnierzy.

Do kujawsko-pomorskiego trafiło już 2,9 mln złotych na walkę z powodzią. - Pieniądze mają być przeznaczone dla samorządów, które z oczywistych względów zmuszone są finansować najpilniejsze działania przeciwpowodziowe; takie jak zakup paliwa do pomp i pojazdów, środków dezynfekcyjnych, worków czy nawet wynajem autobusów do ewakuacji osób poszkodowanych. Te pieniądze już są do dyspozycji - mówi Piotr Kurek, rzecznik kujawsko-pomorskiego wojewody.

W regionie zużyto już 144 tys. worków na piasek. Do dyspozycji w magazynach w Bydgoszczy i Toruniu pozostało 267 tys. Wysoki stan wody w Wiśle utrzyma się jeszcze z pewnością przez kilka dni.

DOSTĘP PREMIUM