Rzeki znów wzbierają. Wrocław szykuje się do drugiej fali

Opady deszczu podniosły na południu Polski poziom rzek. Do walki z żywiołem szykuje się już Sandomierz i Wrocław. Wisła w województwie lubelskim przekroczyła stan alarmowy.

Rzeki na południu podnoszą się a deszczu będzie więcej - donosi Radio TOK FM. Donald Tusk uspokaja jednak - nowa fala nie powinna zagrozić wałom - tak przynajmniej zapewniali premiera eksperci. Ale prognoza pogody jest fatalna, zwłaszcza dla Podkarpacia. Znowu zagrożony będzie Sandomierz - dziś mają dotrzeć tam posiłki - setki ratowników. I znowu konieczna będzie walka o prawobrzeżną część miasta. Najgorzej mają ci, którzy już ucierpieli i jeszcze nie zdążyli się podnieść po pierwszym powodziowym ciosie.

- Ludzie się boją. Dzwonią do nas, mnóstwo telefonów odbiera straż pożarna. Mieszkańcy pytają co mają robić, czy się ewakuować, jakie jest zagrożenie - relacjonuje "Gazecie Wyborczej" . Adam Piskor z miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego w Sandomierzu.

Stan alarmowy na Bugu

O kolejne 10 centymetrów w ciągu 3 ostatnich godzin przybrała Wisła w Annopolu i obecnie przekracza stan alarmowy o ponad pół metra. W sumie od godz. 5 rano Wisła w tym miejscu przybrała o ponad 30 centymetrów.

Rzeka przybiera także w innych miejscach Lubelszczyzny. Tam jednak na razie przekracza stany ostrzegawcze. Na przyrządach pomiarowych w Puławach o 14 zanotowano 451 centymetrów to jest o pół metra powyżej stanu ostrzegawczego i w Dęblinie o 5 centymetrów. - Obserwujemy rzekę. Nie mamy niepokojących sygnałów z okolic Annopola o podsiąkaniu wałów - mówią dyżurni Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Nie zmieniła się sytuacja na Bugu. O ponad pół metra rzeka przekracza stan alarmowy w Strzyżowie, a o ponad 30 centymetrów w Dorohusku. W ciągu ostatnich godzin Bug nie podnosił się. Stan alarmowy przekroczony jest na Wieprzu w Krasnymstawie, a także na Krznie w Malowej Górze. W powiatach nadwiślańskich obowiązuje od wczoraj alarm przeciwpowodziowy.

Druga fala we Wrocławiu

W związku ze spodziewanymi opadami deszczu synoptycy przewidują wzrost stanów wody na górnej Odrze. Rzeki mogą przekroczyć alarmy o 30-50 centymetrów a lokalnie nawet o metr. Ta sytuacja może wystąpić na większości dopływów dorzecza górnej i środkowej Odry, szczególnie w dorzeczu Olzy, Rudej, Bierawki, Kłodnicy, Opawy, Psiny, Osobłogi i Nysy Kłodzkiej. Wyższa woda może utrudnić prowadzenie prac w korytach rzek i spowodować lokalne podtopienia. Synoptycy ostrzegają przed przebywaniem nad brzegami rzek, zwłaszcza wzdłuż doliny Odry

W Odrze woda na niemal całej długości na Dolnym Śląsku płynie powyżej stanu alarmowego - choć na razie nie było większych przyborów a wysoki stan to efekt ostatniej powodzi. Rzeką - po ostatnich opadach - popłynie jednak kolejna fala. Będzie niższa o metr od ostatniej - zapowiada Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Na drugą falę szykuje się Wrocław. Trwa ustawianie tymczasowego wału na Kozanowie. Pod szczególną opieką znajduje się ulica Celtycka, gdzie powstaje umocnienie na długości jednego kilometra. Budowie wału przyglądają się mieszkańcy Kozanowa, którzy są bardzo sceptyczni, zwłaszcza, że wciąż pamiętają wodę sprzed kilkunastu dni. Druga fala powodziowa na Odrze ma się pojawić w okolicach Wrocławia pod koniec weekendu.

Sytuacja na Śląsku poprawia się

Sytuacja powodziowa w woj. śląskim stabilizuje się. Poziom większości rzek, powoli opada - wynika z informacji Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach (WCZK). W czasie minionej doby w wyniku intensywnych opadów deszczu w prawie całym dorzeczu Wisły i Odry wzrosły poziomy wody, w niektórych miejscach znacząco przekraczając stany alarmowe, doszło do lokalnych podtopień. W kilkunastu miastach i powiatach obowiązuje alarm powodziowy.

Jak wynika z informacji przekazanych w czwartek przez WCZK, dzięki temu, że przestało padać, w ostatnich godzinach poziom wody w większości rzek zaczął się obniżać. Do wyjątków od tej reguły należy m.in. Wisła w Nowym Bieruniu i Odra w Miedoni, gdzie wody wciąż przybywa.

Trudna sytuacja jest nadal w niektórych częściach powiatu bielskiego, gdzie gminne centra powodziowe zgłosiły 11 obszarów, na których doszło do osunięcia lub oberwania się ziemi. Np. w Kobiernicach oberwała się skarpa przy potoku o powierzchni 200 m kw. W Dankowicach, w wyniku przerwania wału podczas poprzednich wezbrań wody, doszło do ponownego zalania domów i gospodarstw. Rozlewisko ma ok. 90 ha.

W powiecie raciborskim doszło do podtopień m.in. w miejscowościach: Krzyżanowice, Zabełków, Roszków i Nowa Wioska. Według WCZK, na terenie gminy Krzyżanowice podtopionych jest ok. 200 domostw. Po wypełnieniu suchego zbiornika woda przelała się tam przez wały. Ewakuowanych zostało 5 osób oraz 150 sztuk bydła. Według danych WCZK, w całym województwie zalanych jest około tysiąca budynków i mieszkań.

Alarm na Mazowszu

Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski wprowadził alarm przeciwpowodziowy dla gmin i powiatów południowego Mazowsza. Decyzja wojewody ma związek z ponownym podnoszeniem się poziomu wody na Wiśle. Alarm obowiązuje od godziny 8:00 w powiatach lipskim i zwoleńskim. Od godziny 12.00 zacznie obowiązywać w kozienickim i garwolińskim.

Od 21 maja alarm obowiązuje również w powiatach: płońskim, sochaczewskim, płockim oraz w mieście Płocku, a pogotowie przeciwpowodziowe w powiatach warszawskim zachodnim i legionowskim.

IMiGW ostrzega

Na Podkarpaciu IMiGW przewiduje wystąpienie opadów deszczu w wysokości 30-60 mm. Opady deszczu mogą spowodować liczne podtopienia, zniszczenia zabudowań, dróg, mostów, duże trudności komunikacyjne. Istnieje zagrożenie życia.

Na obszarze województwa śląskiego przewiduje się wystąpienie burz, podczas których punktowo opady deszczu wyniosą 30-40 mm, a wiatr osiągnie w porywach do 60 km/h - informuje IMiGW. Na obszarze Beskidów i Pogórza Karpackiego przewiduje się wystąpienie opadów deszczu w wysokości 30-40 mm.

Deszcze i burze mogą spowodować liczne podtopienia, zniszczenia zabudowań, dróg, mostów, duże trudności komunikacyjne, łamanie gałęzi. Istnieje zagrożenie życia. Mogą wystąpić zakłócenia w pracy urządzeń elektrycznych, utrudnienia na terenach zurbanizowanych. Istnieje zagrożenie pożarowe, zagrożenie życia od uderzenia piorunów.

Wraca fala powodziowa?

DOSTĘP PREMIUM