Wybieg Palikota: Nie ma zgody na wiec, ale na "piknik rodzinny"

Platforma nie występowała o zgodę na wiec konkurencyjny do spotkania z Jarosławem Kaczyńskim. Za to poseł Janusz Palikot posłużył się wybiegiem: wynajął firmę, która deklarowała organizację "pikniku prorodzinnego" na placu, gdzie wystąpi Jarosław Kaczyński. Dzięki temu o wkrótce naprzeciw siebie stanie prezes PiS i skandalizujący polityk PO. Na ich wystąpienia czekają już setki osób.

W samym centrum Lublina po dwóch stronach Placu Litewskiego spotkają się Jarosław Kaczyński i Janusz Palikot. - Platforma Obywatelska nie występowała o zgodę na wiec - informuje dyr. Tomasz Radzikowski z Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta w Lublinie. Wpłynął za to inny wniosek: o zgodę na zorganizowanie happeningu prorodzinnego. - Nie ma tu mowy o żadnej Platformie - wyjaśnia Radzikowski. Jak dodaje, nie było przeszkód, by zgody na happening prorodzinny nie wydawać.

Studio 66 od pikników rodzinnych

Wniosek złożyło Stowarzyszenie "Studio 66", na zlecenie - jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza Lublin" - posła Janusza Palikota. Potwierdził to Łukasz Piłasiewicz, asystent posła. Poinformował "Gazetę", że firma o nazwie Studio 66 została wynajęta przez współpracowników posła do zorganizowania eventu na pl. Litewskim. W ramach eventu Studio 66 ma ustawić scenę. Marcin Niścior ze "Studia 66" również potwierdził, że działa na zlecenie Palikota. Nie chciał powiedzieć ile gotów był zapłacić poseł PO. Do rozliczenia ma dojść po zakończeniu imprezy.

Czy ktoś spodziewał się pikniku prorodzinnego?

Wygląda na to, że zabieg Palikota jest czysto formalny. Od wczoraj dziennikarze zapraszani są przez lokalną PO nie na piknik a na polityczny wiec. "Zapraszamy na wiec PO RP Regionu Lubelskiego pod hasłem "STOP IV RP", który odbędzie się w dniu 9 czerwca 2010 r. (środa) o godzinie 16.00 na Placu Litewskim w Lublinie" - takie zaproszenie dostali lokalni dziennikarze od Łukasza Mazura z biura poselskiego Palikota.

Dwie sceny na jednym placu

W Lublinie od rana trwała budowa dwóch scen. O tej drugiej, pod żółtym zadaszeniem (budowanej przez zwolenników PO), nikt rozmawiać nie chce. Na miejscu reporterzy TOK FM zastali specjalistów od sceny i nagłośnienia. Nabrali wody w usta. - Nic nie wiem i nic nie powiem - mówili.

Na godz. 15 Janusz Palikot zwołał konferencję prasową przed swoim domem. Jak czytamy w zaproszeniu, będzie to konferencja poświęcona "Apelowi do Jarosława Kaczyńskiego, Tadeusza Rydzyka i Radia Maryja, o kulturalną debatę w czasie dzisiejszego spotkania, bez ksenofobicznych, antysemickich i rasistowskich inwektyw".

Będzie wiec poparcia? Palikot: wyjdzie tysiąc osób

We wtorek na konferencji prasowej Palikot zapowiedział wiec poparcia dla Bronisława Komorowskiego. Mówił, że będzie tysiąc osób. Podkreślał, że wiec odbędzie się w tym samym miejscu i czasie, co spotkanie zwolenników PiS z Jarosławem Kaczyńskim. Poseł PO twierdził, że ma zgodę na swoją manifestację. - Będą karetki, będzie policja. Jestem pewien, że i Jarosław Kaczyński i ja będziemy apelowali o to, by nie było inwektyw czy rękoczynów - mówił.

Dziś wiadomo, że PO w ogóle nie wystąpiła o zgodę na zorganizowanie zgromadzenia na Placu Litewskim. A by takie duże spotkanie mogło się odbyć urzędnicy muszą wydać na to zgodę. Jak poinformował TOK FM dyrektor Lesław Mazur z wydziału, który takie zgody wydaje, żaden wniosek o pozwolenie na zgromadzenie nie wpłynął.

Transmisja debaty wyborczej na Uniwersytecie Warszawskim od godz. 20 na portalu Gazeta.pl

DOSTĘP PREMIUM