Kłopoty studentów SGH: znikają przedmioty

Studenci studiów magisterskich warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej mają poważny problem. W samym środku sesji egzaminacyjnej dowiadują się, że część przedmiotów, na które chodzili przez ostatni semestr, nie zostanie im zaliczona. Powód? Dezinformarcja i błąd systemu komputerowego.

- Nie wierzyłam, że coś takiego w ogóle może się wydarzyć. Nagle w środku sesji jest nam powiedziane, że przedmioty zostaną wykasowane, bo nie możemy ich realizować. Po roku chodzenia, zaliczania i egzaminów nagle dowiaduję się, że nie mam ich wpisanych w wirtualnym dziekanacie - to tylko jeden głos z wielu telefonów i e-maili, które napłynęły do TOK FM.

Łukasz Janikowski z samorządu studentów tłumaczy, że informacja o tym, które przedmioty można wybierać była dostępna wcześniej. Części nie da się uznać, inne wykasowania to błąd systemu, który da się naprawić.

- Nie było wystarczająco dużo czasu żeby przystosować system do tego, aby zablokował możliwość wybrania przedmiotu spoza danego programu studiów tłumaczy Janikowski.

Sami studenci mówią, że nie otrzymali wcześniej jasnego komunikatu o rozróżnieniu przedmiotów, a dziekanat nie informował ich o zagrożeniu. Piszą, że wybierali takie przedmioty wybierali, na jakie udało się zapisać. Bo w tym roku akademickim liczba punktów za zajęcia, którą trzeba było "wyrobić" została znacznie zwiększona. Każdy chciał zgromadzić liczbę zajęć do wyrobienia punktów, wiele osób uznało oznaczenia za pomocnicze i nie ważne.

To wszystko spowodowało oblężenie wirtualnego dziekanatu podczas zapisów i kompletny chaos.

- Ja nie chciałbym zrzucać całej winy na studentów - przyznaje rzecznik uczelni Marcin Poznań. Zapowiada też że przedmioty, które zostały zabrane będą stopniowo przywracane.

Pozostaje pytanie, czy błędy systemu uda się naprawić nim minie sesja.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM