Pracownicy LOT-u pikietowali przed siedzibą premiera

Kilkudziesięciu członkó Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i innych związków zawodowych działających w spółce LOT pikietowali pod Kancelarią Premiera. Sprzeciwiali się łamaniu praw pracowniczych przez zarząd spółki i przeciwko planom zwolnień grupowych. Domagali się dymisji prezesa LOT i szefa rady nadzorczej spółki.

Przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego LOT Elwira Niemiec mówi, że celem pikiety jest zwrócenie uwagi ministerstwa gospodarki i premiera na złe zarządzanie spółką i łamanie prawa przez prezesa LOT Sebastiana Mikosza. Także przedstawiciele innych związków zawodowych działających w spółce LOT przekonywali że spółka jest źle zarządzana co w ocenie związkowców wkrótce doprowadzi do jej upadku.

Związkowcy przynieśli postulaty kierowane do premiera. Proszą o interwencję - wg nich koszty pracownicze stanowią 16 procent kosztów spółki, a w ciągu kilku ostatnich lat 4-krotnie przeprowadzono zwolnienia grupowe w wyniku których pracę straciła jedna czwarta załogi.

Związkowcy działający w LOT zaapelowali do premiera o doprowadzenie do zdymisjonowania obecnego prezesa LOT Sebastiana Mikosza i szefa rady nadzorczej spółki Jacka Krawczyka.

DOSTĘP PREMIUM