Palikot się boi i wysyła zawiadomienie do prokuratury

Poseł uważa, że została naruszona jego nietykalność jako funkcjonariusza publicznego i że został znieważony. Janusz Palikot składa w lubelskiej prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o środowy wiec, na którym ktoś rzucił w niego m.in. kamieniem i butem. Ten "ktoś" był dzisiaj u niego w biurze i chciał przeprosić.

"W trakcie spotkania, podczas mojego wystąpienia, w pobliżu sceny pojawił się nieznany mężczyzna, który niespodziewanie wziął zamach i rzucił w moim kierunku przedmiotem przypominającym kamień" - napisał Janusz Palikot w zawiadomieniu do Prokuratury Rejonowej Lublin - Północ. Dalej czytamy: "Należy odnieść się również do gestów wykonywanych w moją stronę ( ). Wskazuję, iż motywem działania sprawcy były wykonywanie przeze mnie czynności jako funkcjonariusza publicznego( )". Poseł wnosi o wszczęcie śledztwa i ściganie sprawcy z urzędu.

Na konferencji prasowej jako napastnika pokazał zdjęcie "pana w lenonkach", którego sfotografował wcześniej fotoreporter "Gazety", Piotr Michalski. Zdjęcie było publikowane m.in. na portalu gazeta.pl, na co Palikot powołuje się w piśmie do prokuratury.

W piątek rano w biurze poselskim parlamentarzysty pojawił się pan Darek, czyli mieszkaniec Lublina uwieczniony na zdjęciu, do którego już wcześniej dotarło TOK FM. - Był ktoś, ale mnie nie było. Rozmawiał z moimi pracownikami. Mówił, że przeprasza, że się przyznaje. To typowa zagrywka PiSu. Człowiek został poproszony o to, żeby powiedzieć dzisiaj taki tekst - mówi Palikot.

Pan Darek w rozmowie z nami potwierdził, że był w biurze posła, ale nie chciał nic więcej na ten temat powiedzieć. - Nie chcę składać żadnych wyjaśnień dla prasy. Pan Palikot wie, jak było. Proszę pana Palikota pytać - mówi mężczyzna ze zdjęcia.

Boję się

Poseł twierdzi tymczasem, że obawia się o swoje życie i zdrowie. - Jestem razem z moją rodziną poważnie tym wszystkim zaniepokojony. Wynająłem ochronę pilnującą mojego domu na zewnątrz. Wyjeżdżam dziś z moją rodziną z Lublina - mówi poseł. Ale zaraz dodaje, że niebawem wraca. Bo już w poniedziałek rusza z objazdem po Polsce. - Zobaczycie państwo Platformę w przyszłym tygodniu, jakiej państwo nie widzieliście przez ostatnie dwa miesiące. Codziennie będziecie mieli państwo co transmitować. Będę jeździł po całym kraju - Janusz Palikot zapowiada więc kolejne show. Zastrzega, że nie będzie tego, co było na wiecu w Lublinie, ale szczegółów zdradzać nie chce.

DOSTĘP PREMIUM