Ponad dwa kilogramy marihuany na granicy w Terespolu

Narkotyki próbowali wywieźć z Polski dwaj mężczyźni. Jeden z nich tłumaczył celnikom, że pakunki należały na pewno do poprzedniego właściciela samochodu, a on nie ma z tym nic wspólnego.

Marihuana była ukryta w podwoziu BMW, m.in. pod osłoną silnika. Autem podróżowali dwaj mężczyźni - Rosjanin i Ukrainiec (z podwójnym obywatelstwem, także holenderskim). Jechali z Holandii na Białoruś, a następnie do Rosji.

Celnicy znaleźli w podwoziu ponad 2 kg marihuany o czarnorynkowej wartości około 70 tysięcy złotych. Z tej ilości narkotyku można przygotować około 6 tysięcy "działek". To największa udaremniona w tym roku przez polskich celników próba przemytu narkotyków na wschodniej granicy.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Białej Podlaskiej. Sąd zastosował wobec mężczyzn trzymiesięczny areszt. Przemytnicy wpadli w miniony piątek, ale Izba Celna poinformowała o tym dopiero w poniedziałek.

DOSTĘP PREMIUM