Będzie szturm turystów na komisje wyborcze. W kraju i zagranicą

PRZEGLĄD PRASY: Polskie kurorty szykują się na większą niż zazwyczaj frekwencję w wyborach. Rekordy mają też paść w komisjach utworzonych poza granicami państwa - pisze dziennik Polska.

Szczegółowe szkolenia związane z dopisywaniem turystów do list wyborczych przeszli wszyscy członkowie komisji w Szklarskiej Porębie. W Karkonoszach zarówno w Karpaczu jak i w Szklarskiej Porębie lokale wyborcze usytuowane są w miejscach łatwo dostępnych dla turystów. Jadąc przez te kurorty nie sposób przegapić siedzib komisji. Jak zapewnia Wojciech Cyganek z Urzędu Miasta w Karpaczu, kart do głosowania z pewnością nie zabraknie.

Kolejki po zaświadczenia spędzają sen z powiek urzędnikom na całym wybrzeżu. Dyrektor koszalińskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego, która odpowiada za przygotowanie wyborów na terenach najchętniej odwiedzanych przez wyborców zapowiada, że przygotowano 60 tys. dodatkowych kart do głosowania. Na napływ turystów-wyborców szykują się również miejscowości wypoczynkowe województwa pomorskiego. W powiecie puckim może paść w najbliższą niedzielę rekordowa frekwencja. Do głosowania oprócz mieszkańców pójdą bowiem turyści wypoczywający w tak popularnych miejscowościach jak Władysławowo, Hel, Jurata, Jastarnia, czy Jastrzębia Góra.

Polscy turyści będą mogli oddać też swój głos poza granicami kraju. MSZ przygotowało w tym roku rekordową liczbę 263 zagranicznych punktów wyborczych.

Więcej w dzisiejszym dzienniku "Polska".

Komorowski: To takie proste! Teraz mogę głosować w Maćkowej Rudzie

DOSTĘP PREMIUM