Betlejewski spali stodołę bez zgody władz

W niedzielę, w 69 rocznicę mordu w Jedwabnem, w jednej ze wsi pod Tomaszowem Mazowieckim spłonie stodoła. To projekt Rafała Betlejewskiego, inicjatora projektu "Tęsknie za Tobą Żydzie". Problem w tym, że na spalenie stodoły nie dały zgody ani władze gminy, ani władze wsi. "Stodoła spłonie mimo wszystko, wójt to sabotażysta" - mówi Betlejewski.

"Tym drastycznym aktem chciałbym podjąć próbę odbudowania wspólnoty cierpienia. Chciałbym obudzić się z farmakologicznej śpiączki" - tłumaczył niedawno Betlejewski swoją motywację do zorganizowania takiego kontrowersyjnego przedstawienia i uczczenia ofiar masakry z10 lipca 1941 r.

Dzisiaj, na swojej oficjalnej stronie informuje, że "na placu pozostaje sam". Artysta nie dostał bowiem zgody na spalenie stodoły od lokalnych władz. "W związku z brakiem zgody wójta gminy Tomaszów na przeprowadzenie spalenia stodoły, z uczestnictwa w zdarzeniu wycofały się oficjalne władze wsi Zawada. Nie będzie więc orkiestry i poczęstunku - informuje na swojej stronie . Ale spalenie stodoły się odbędzie.

- Ja będę przeprowadzał ten projekt, tylko bez oficjalnej zgody. Co do konsekwencji - zobaczę po wszystkim.

Brak zgody wójta gminy Tomaszów Mazowiecki, Betlejewski komentuje krótko:

- Wójt zadziałał ambicjonalnie. Zapraszając gości, poszedłem do niego na końcu. Nawet nie wiedziałem, że istnieje ktoś taki jak wójt Tomaszowa. Powiedział mi, że to on jest najważniejszy i że się na to nie zgadza - relacjonował nam artysta. - Po prostu, wójt, to sabotażysta - tak bym go nazwał - uciął Betlejewski

DOSTĘP PREMIUM