"Cudowny napój" redukuje alkohol i "ratuje prawo jazdy"

Wypijesz puszkę i poziom alkoholu w organizmie spada nawet o promil w ciągu godziny! - tak barmani reklamują nowy specyfik, który trafił do sprzedaży w łódzkich pubach. Jednak zdania co do skuteczności działania "cudownego napoju" są podzielone - pisze "Polska The Times". - To totalna ściema - mówi w rozmowie z gazetą ekspert.

Jest "szczególnie polecany po spotkaniach biznesowych przy kieliszku". W Mediolanie nazywają go "napojem ratującym prawo jazdy". Kosztuje ok. 5 euro i robi furorę. W Łodzi, gdzie kilka dni temu miał swoją premierę, cudowny specyfik kosztuje ok. 13 zł - i też jest przebojem. Dystrybutor napoju, sprowadzonego z Austrii z powodzeniem sprzedaje go restauracjom i pubom - zapewnia w rozmowie z "Polską" .

A wszystko dzięki niezwykłym właściwościom, jakie ma posiadać napój: przyspiesza metabolizm i "pozwala uniknąć ograniczenia sprawności fizycznej i umysłowej spowodowanej spożyciem alkoholu". Tak przynajmniej zapewnia ulotka dołączona do puszki ze specyfikiem.

Zachęceni taką reklamą dziennikarze gazety postanowili przetestować na własnej skórze działanie cudownego napoju. Efekt? Mizerny. Poziom alkoholu w wydychanym powietrzu u trójki dziennikarzy spadł minimalnie - o 0,1-0,2 promila na godzinę.

Dziennikarze są zawiedzeni, lekarze - zbulwersowani. Działanie napoju porównują do tego po wypiciu... maślanki. Skutek podobny, tylko dużo taniej. - Te substancje działają jak przeciwutleniacze, ale na pewno nie neutralizują alkoholu we krwi. To totalna ściema - mówi w rozmowie z "Polska" dr Zbigniew Kołaciński z Kliniki Toksykologii Instytu Medycyny Pracy w Łodzi.

Sprawą zainteresował się również Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności. Napój nie zawiera wprawdzie substancji toksycznych, ale jest groźną mieszanką różnego rodzaju składników - ustalili włoscy lekarze. A policjanci przypominają sprawdzoną zasadę: "Piłeś, nie jedź".

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM