Roman Giertych zamierza zająć 350 tys. zł na koncie Axel Springer Polska

Były szef Ligi Polskich Rodzin, a obecnie adwokat Roman Giertych zamierza wyegzekwować od Axel Springer Polska, wydawcy m.in. ?Faktu?, 350 tys. zł na publikację przeprosin za naruszający jego dobra osobiste artykuł sprzed trzech lat - pisze dziś Pressserwis.

"Fakt" podał wówczas, że rządowy samochód wozi rodziców Giertycha (wtedy wicepremiera i ministra edukacji) na zakupy, a oficer BOR nosi jego matce torby. Przy tekście opublikowano fotografię. Jak się okazało - osobą na zdjęciu nie była matka Giertycha, a samochód nie należał do BOR.

Giertych wygrał już z "Faktem" i Springerem w sądzie. W wyniku prawomocnego wyroku wydawnictwo miało opublikować przeprosiny w "Rzeczpospolitej", "Gazecie Wyborczej", portalu Interia.pl, wyemitować 30-sekundowy spoty przed "Faktami" TVN i wypłacić 20 tys. zł odszkodowania.

- Wydawnictwo dotychczas nie zamieściło tych przeprosin, otrzymałem jedynie kwotę odszkodowania wraz z odsetkami - tłumaczy Giertych.

Dlatego wniósł do sądu kolejną sprawę o upoważnienie do wykonania czynności za dłużnika.

Pod koniec czerwca br. sąd uznał, że Giertych na poczet przyszłych przeprosin może się domagać od wydawnictwa 350 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny. - Ale jak tylko się uprawomocni, to następnego dnia wyślę do tego wydawnictwa komornika - zapowiada Giertych.

- Szanujemy prawomocny wyrok, jaki zapadł w tej sprawie. Składamy jednak zażalenie dotyczące upoważnienia do wykonania zastępczego - zastrzega Anna Gancarz-Luboń, rzeczniczka prasowa Axel Springer Polska.

Oznacza to, że koncern chce utrudnić Giertychowi wykonanie zastępcze, czyli wysłanie komornika do firmy.

Rzeczniczka tłumaczy, że sprawa jest w toku, dlatego wydawnictwo nie chce udzielać żadnych dodatkowych komentarzy.

DOSTĘP PREMIUM