Pięć kontrmanifestacji w dniu EuroPride, m.in "Przeciwko promocji zboczeń"

Sobotniej paradzie mniejszości seksualnych EuroPride w Warszawie będzie towarzyszyć pięć kontrmanifestacji. Jak ustalił reporter TOK FM tyle zgłoszeń wpłynęło w terminie do stołecznego ratusza.

Jeszcze kilka dni temu wiadomo było, że paradzie środowisk homoseksualnych miała towarzyszyć tylko jedna kontrmanifestacja - "Marsz Grunwaldzki" - oficjalnie związana z przypadającą dzisiaj 600. rocznicą bitwy pod Grunwaldem. Zgłosiła ją osoba prywatna, a udział w niej ma wziąć 300 osób. Prasa donosiła jednak nieoficjalnie, że w rzeczywistości stoją za nią nacjonaliści z takich organizacji jak Obóz Narodowo Radykalny czy Narodowe Odrodzenie Polski.

Wczoraj - kiedy upływał termin rejestrowania pochodów - zgłoszeń było już pięć, pozostałe również od osób prywatnych. O nastawieniu uczestników świadczą nazwy kontrmanifestacji. - Mamy np. "Protest przeciwko obrażaniu uczuć religijnych i promowaniu zachowań niemoralnych", "Marsz w obronie chrześcijańskich korzeni Europy" ale też "Pikietę przeciwko promocji zboczeń" - wylicza w rozmowie z TOK FM dyrektor biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Warszawy Ewa Gawor. - Nie jest sprawą urzędnika oceniać hasła. Każdy określił swoją manifestację jako pokojową i mamy nadzieję, że takie będą - dodaje.

Blumsztajn o EuroPride: postawa miasta to kompromitacja

Jak ustaliliśmy, kilka potencjalnych punktów zapalnych na pewno będzie, bo w kilku miejscach trasa przemarszu parady środowisk homoseksualnych krzyżuje się trasami kontrmanifestacji - m.in na Placu na Rozdrożu, na Placu Bankowym czy na Placu Konstytucji. Już wiadomo, że nastroje będą tam studzić dodatkowe siły policji. Łącznie manifestację zabezpieczać ma kilkuset policjantów - Skoro spotykają się w jednym miejscu, w tym samym czasie to możemy się spodziewać wszystkiego, musimy przygotować się na każdy wariant , ale zakładam dobrą wolę wszystkich organizatorów - mówi Gawor.

"Hańba Europy"

Jak podaje Polska Agencja Prasowa przeciwnicy parady nie rezygnują też z prób odwołania jej. Dziś złożyli w ratuszu apel w tej sprawie do prezydent Warszawy. Jak podali, zebrali 55 tys. podpisów.

"EuroPride stanowi zagrożenia dla moralności publicznej i zgodnie z artykułem drugim ustawy o zgromadzeniach publicznych powinna być objęta zakazem władz miejskich. Zwracam się z apelem do pani prezydent o podjęcie działań uniemożliwiających przejście ulicami naszej stolicy parady pederastów, promującej dewiację i będącej publicznym zgorszeniem" - napisali w oświadczeniu organizatorzy pikiety, która odbyła się dziś przed ratuszem.

Jej organizatorzy, przedstawiciele sześciu komitetów i grup sprzeciwiających się paradzie, nazwali ją "hańbą Europy", a homoseksualizm - chorobą, którą mogą się zarazić również dzieci "bombardowane promocją brudu i zboczenia". Deklarują, że zabrali blisko 55 tys. podpisów jej przeciwników.

Pod protestem podpisały się: Komitety Mieszkańcy Warszawy Przeciw Homoseksualnej Deprawacji, Mieszkańcy Osiedla Ostrobramska, Petycja przeciwko EuroPride 2010 w Warszawie, Stop Promocji Homoseksualizmu w Warszawie oraz Grupy NIE dla Homoseksualnej Parady Równości w Warszawie. Jak podano, ponad 32 tys. podpisów zebrano na portalu społecznościowym NK w grupie "NIE dla Homoseksualnej Parady w Warszawie".

Trasa przemarszu

Parada EuroPride ma rozpocząć się o godz. 12 i potrwać do godz. 18. Jej uczestnicy i 15 ruchomych platform wyruszą z placu Bankowego. Przejdą ul. Marszałkowską do ronda Dmowskiego, Al. Jerozolimskimi do ronda de Gaulle'a, Nowym Światem, Al. Ujazdowskimi, Al. Szucha do pl. Unii Lubelskiej i dalej ul. Marszałkowską do pl. Konstytucji.

W paradzie EuroPride ma wziąć udział około piętnastu tysięcy osób, w kontrmanifestacjach w sumie ponad tysiąc.

Zobacz, którędy przejdzie EuroPride

DOSTĘP PREMIUM