Wodne kurtyny ratują przed upałem

Wojna z upałem trwa. Kto może chowa się w domu, lub pod klimatyzatorem. Kto nie może - temu z pomocą przyszło miasto, które postanowiło wytoczyć na Rynek Główny swój wodny arsenał.

Chłodna mgiełka czystej wody - na upały wymarzone ochłodzenie. Teraz aż w pięciu miejscach mogą korzystać z niego krakowianie. To wodne kurtyny, które pojawiły się już w pięciu miejscach w Krakowie. Jedna z nich na Rynku Głównym. Kilkunastometrowy wachlarz wody, wysoki na 3-4 metry dla mieszkańców centrum jest prawdziwym zbawieniem. - Wreszcie ktoś pomyślał - mówi Bratek, który pod wodny prysznic wjechał na rowerze - Można się schłodzić chociaż na chwilę, bo przy takiej temperaturze, jak dojadę do bulwarów wiślanych będę już suchy - dodaje.

- Kurtyny włączane są około południa, a wodę zakręcamy około godz. 17-18 - mówi Filip Szatanik z krakowskiego magistratu - Na pewno będą działać do końca upałów - zapewnia.

Pani Basia, babcia Adriana i Malwiny, pod wodną mgiełką spędziła kilka godzin. - Mieszkam blisko rynku, a nie mam za bardzo jak dzieciaków zabrać nad wodę, to przynajmniej tu się pochlapią - cieszy się. Kurtyn pilnują strażacy. Niestety ten miejski klimatyzator zużywa około trzech tysięcy litrów wody na godzinę. - Woda jest czysta, prosto z sieci wodociągowej - twierdzi Szatanik. - A za to co zużyjemy rozliczymy się z Miejskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji.

Na rynku stoi także beczkowóz z darmową wodą do picia. Specjaliści przypominają, że podczas upałów powinniśmy pić nawet 3 - 4 litry wody dziennie.

DOSTĘP PREMIUM