Syn Płażyńskiego: katastrofa jest rozgrywana politycznie

Syn Macieja Płażyńskiego - Jakub - uważa, że wskazywanie winnych wśród osób, które były na pokładzie samolotu jest niewłaściwe - dodał syn tragicznie zmarłego w tej katastrofie byłego marszałka Sejmu. Jakub Płażyński był gościem Programu Trzeciego Polskiego Radia. Jego zdaniem katastrofa smoleńska jest rozgrywana politycznie.

Jakub Płażyński przyznał, że zabolały go słowa wiceprzewodniczącego klubu PO Janusza Palikota, który powiedział, że "prezydent miał krew na rękach". Zdaniem Płażyńskiego politycy nie powinni się promować na katastrofie smoleńskiej.

Jakub Płażyński dodał, że jest rozczarowany powolnym tempem wyjaśniania przyczyn tragedii. Jego zdaniem śledztwo w sprawie katastrofy powinno być dla polskich władz priorytetem. Oddanie postępowania w ręce Rosjan nie powinno się było wydarzyć - dodał syn Macieja Płażyńskiego. Zdaniem Jakuba Płażyńskiego należało powołać wspólną polsko-rosyjską komisję.

Jakub Płażyński kontynuuje dzieło tragicznie zmarłego ojca jako pełnomocnik społecznego komitetu "Powrót do Ojczyzny". Walczy o to, by Polacy przesiedleni w głąb ZSRR mogli powrócić do ojczyzny. Zorganizował akcję zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy repatriacyjnej.

Informacje na temat akcji można znaleźć w Internecie na stornie www.repatriacja.org.pl. Tam też znajdują się karty do zbierania podpisów. By ustawa mogła trafić pod obrady Sejmu potrzeba 100 tysięcy podpisów.

DOSTĘP PREMIUM