Nowe samoloty mogłyby być już w marcu, ale unieważniono przetarg

PRZEGLĄD PRASY. Minister obrony miał dwa lata temu gotową dokumentację przetargu na nowe samoloty rządowe - ustaliła ?Rzeczpospolita". Jednak przez kilka miesięcy nikt w resorcie nie zajmował się tą dokumentacją. Gdyby zaś przetarg odbył się zgodnie z harmonogramem, to pierwsze dwa samoloty dotarłyby do Polski w marcu - tuż przed katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem.

Gazeta przypomina, że przygotowania do przetargu rozpoczął jeszcze w czasach rządów PiS minister Aleksander Szczygło. Wcześniej unieważnił poprzedni przetarg. Wtedy według gazety powodem był między innymi brak 17 protokołów z posiedzeń komisji przetargowej. Według dziennika wszystkie dokumenty potrzebne do zakupu samolotów dla VIP-ów dotarły do ministra Bogdana Klicha w marcu 2008 roku.

Zgodnie z harmonogramem podpisanie umowy z wybraną firmą miało nastąpić pod koniec października tamtego roku. 2 lipca 2009 roku Klich unieważnił jednak decyzję swojego poprzednika w sprawie przygotowań do zakupu samolotu. Janusz Sejmej, rzecznik prasowy ministra obrony narodowej tłumaczył, że resort nie mógł podjąć decyzji o zakupie samolotów ze względu na "ograniczenia budżetowe".

Więcej na ten temat w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" .

DOSTĘP PREMIUM