"Polska?: ABW podsłuchiwała ks. Jankowskiego

PRZEGLĄD PRASY. Wśród setek osób podsłuchiwanych przez ABW w sprawie afery przeciekowej był ks. Henryk Jankowski. Stenogramy z jego rozmów, również prywatnych, znajdują się w prokuraturze - pisze ?Polska The Times?.

Od lipca do października 2007 roku prokuratura podsłuchiwała setki osób w sprawie afery przeciekowej, wśród najważniejszych był zmarły niedawno ks. Henryk Jankowski. - Mamy stenogramy z podsłuchów operacyjnych dziewięciu osób, w tym księdza Henryka Jankowskiego - potwierdza rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

- Nie wyobrażam sobie, by coś takiego można było zrobić naszemu księdzu - mówi "Polsce" Marta Mężyk, która opiekowała się Jankowskim. - Jeśli czegoś nie wiedzieli, mogli się go spytać. Ksiądz nie robił nic złego - dodaje. O tym, że podsłuchane rozmowy Jankowskiego nie wnoszą nic nowego do sprawy, pisał w analizie z sierpnia 2007 roku jeden z funkcjonariuszy ABW. W raporcie sugerował, że należy zakończyć podsłuchiwanie księdza, ponieważ jego rozmowy nie mają nic wspólnego ze sprawą.

Podsłuchy zakładano w sprawie b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, biznesmena Ryszarda Krauze oraz byłego szefa policji Konrada Kornatowskiego, oskarżanych o utrudnianie śledztwa w sprawie przecieku z akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa.

Podsłuchy powinny być zniszczone?

Podsłuchy powinny być zniszczone zaraz po umorzeniu sprawy, tj. w listopadzie 2007 roku, jednak tak się nie stało i zapisy rozmów nadal znajdują się w warszawskiej prokuraturze - pisze "Polska The Times". Podkreśla, że niektóre fragmenty podsłuchanych rozmów wyciekają do mediów - tak miało to miejsce z rozmową Janusza Kaczmarka z żoną Honoratą.

- Od 2008 roku walczę o zniszczenie tych stenogramów - mówi gazecie Honorata Kaczmarek. - Nie widzę powodu do przetrzymywania prywatnych rozmów mojej 80-letniej matki, 12-letniego syna, krewnych i znajomych - dodała.

Jednak według prokurator Moniki Lewandowskiej, rzeczniczki Prokuratury Okręgowej w Warszawie, podsłuchy, które ma prokuratura, stały się materiałem procesowym w postępowaniu i dlatego nie stosuje się do nich przepis o niezwłocznym zniszczeniu.

DOSTĘP PREMIUM