20 godzin na boisku. W Osielsku pod Bydgoszczą trwa bicie rekordu Guinnessa

Prawdziwi twardziele przyjechali do podbydgoskiego Osielska. W pełnym słońcu i upale, 36 osób bije rekord Guinnessa w najdłuższym meczu softballowym.

Obecny rekord należy do Kanadyjczyków, którzy na początku lipca rozegrali 115-godzinny mecz. - Chcemy grać minimum 120 godzin. Nawet planujemy 125 godzin, żeby mieć duży zapas. To jest bardzo duży wysiłek, ale mamy wysokoenergetyczne posiłki, dodatkowo napoje energetyczne, duże ilości płynów. Mamy też klimatyzowane namioty od wojska. - wymienia Łukasz Snopek z Dębów Osielsko.

Zawodnicy grają non stop, w nocy przy sztucznym świetle. - Na każdą pełną godzinę przysługuje nam 5 minut przerwy. Z tym, że można to kumulować. Na razie dajemy radę, zobaczymy jak, będzie dalej. Byle dotrwać do niedzielnego południa - dodaje Łukasz Snopek.

W biciu rekordu biorą udział zawodnicy z całego kraju, w tym 10 dziewcząt. - Nie ma nas niestety tak dużo, żeby się podzielić na dwie drużyny, że dziewięciu gra a reszta śpi. Musimy się jakoś dzielić. Jedni grają dłużej, żeby potem dłużej odpoczywać. Musimy dać radę - mówią zgodnie Mateusza Macniak i Bartosz Soliński.

Zawodnikom cały czas mocno kibicują mieszkańcy Osielska. - Myślę, że jest to do zrealizowania. Teraz będą zmęczeni, ale kryzys minie. Trzymam kciuki i jesteśmy wszyscy za nimi - mówi Władysława Jasiakiewicz.

To nie pierwsza próba bicia rekordu w Osielsku. 8 lat temu zawodnicy grali non stop przez 48 godzin. Tamten rekord nie został jednak uznany, ponieważ próba bicia rekordu nie została wcześniej zgłoszona do Księgi Guinnessa.

DOSTĘP PREMIUM