Domagają się od min. zdrowia blisko 80 mln zł. Pozew zbiorowy zarażonych żółtaczką typu C

Blisko 400 osób zarażonych na początku lat 90-tych żółtaczką typu C złożyło dziś pozew zbiorowy. Jest on skierowany przeciwko Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Ministerstwo Zdrowia. Każdy z zarażonych pacjentów chce 200 tys. złotych odszkodowania.

Jak tłumaczy mecenas Małgorzata Szczypińska-Kozioł - pełnomocnik osób poszkodowanych - chodzi o nieświadome zakażenie żółtaczką kilkuset osób chorych na hemofilię. Jak tłumaczy adwokat Szczypińska-Kozioł - wina ewidentnie leży po stronie państwa. Przypomina ona, że na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych system zakupu i dystrybucji leków dla chorych na hemofilię nie przewidywał żadnych procedur wykrywania wirusa HCV. Dlatego doszło do masowych zakażeń tą choroba i dziś ludzie dotknięci hemofilią umierają na żółtaczkę.

Mecenas Małgorzata Szczypińska-Kozioł zwraca uwagę, że ustawa o pozwach zbiorowych pozwala poszkodowanym walczyć o swoje prawa skuteczniej niż do tej pory. Poprzednie przepisy pozwalały pozwanym wyłączać z procesów poszczególnych poszkodowanych. Ponadto procesy były kosztowniejsze i bardziej skomplikowane.

Według pozwu zbiorowego każdy z pokrzywdzonych pacjentów domaga się dwustu tysięcy złotych odszkodowania od Skarbu Państwa.

DOSTĘP PREMIUM