Zapis rozmów z kokpitu Tu-154 niemal gotowy. Dzięki specjalnemu algorytmowi

PRZEGLĄD PRASY. Niemal gotów jest już pełen stenogram z zapisu rozmów w kabinie pilotów Tu-154, który rozbił się pod Smoleńskiem - dowiedział się "Dziennik Gazeta Prawna". W oczyszczeniu nagrania z szumów wykorzystano metody opracowane przez ekspertów ABW.

Jeden ze śledczych podkreśla, że nie stosowano żadnych metod poprawy dźwięku, aby uniknąć podejrzeń o manipulację. Niemal wszystkie fragmenty zostały już odczytane, pozostają teraz tylko kwestie formalne. - Sprawdzamy, czy na przykład nagranie nie było zmanipulowane - wyjaśnia "Dziennikowi Gazecie Prawnej" jeden z rozmówców.

Gazeta dodaje, że jest jeszcze inny aspekt sprawy - chodzi o odczytanie kontrowersyjnych fragmentów nagrania. Stworzony w moskiewskim laboratorium stenogram zawiera 110 niezrozumiałych fragmentów.

Słuchający ich Polacy i Rosjanie uznawali je za niezrozumiałe, gdyż źle przez nich zinterpretowana końcówka mogłaby mieć dla śledztwa kolosalne znaczenie i skierować je na błędny tor.

Teraz do ich odczytania zastosowane zostały specjalne algorytmy - zwane filtrami adaptacyjnymi - które pozwalają zredukować całe tło dźwiękowe i zdecydowanie poprawić jakość nagranej rozmowy.

Więcej szczegółów na ten temat - w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

DOSTĘP PREMIUM