Smoleńsk. Czas zgonu ofiar późniejszy niż godzina katastrofy?

Większość ofiar tragedii smoleńskiej ma w aktach zgonu wpisaną późniejszą godzinę niż rzeczywisty czas katastrofy - ogłosiło RMF FM. Radio nie doprecyzowało, czy chodzi o wszystkie, czy tylko o część ofiar. Jako przykład podało jedynie akt zgonu Zbigniewa Wassermanna. Dokument ten jako godzinę śmierci ma podawać 10.56.

- To prawdopodobnie wynik bałaganu jaki panował podczas identyfikacji zwłok w moskiewskim laboratorium. Być może wynika to z niechlujstwa lub wiąże się z brakiem w chwili śledztwa sprecyzowania, o której dokładnie nastąpił zgon osób pokrzywdzonych - powiedział reporterowi radia mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik m.in. rodziny Kaczyńskich.

Wymieniona w akcie zgonu Wassermanna godzina 10.56 czasu moskiewskiego, była na początku oficjalną godziną katastrofy.

- Są to godziny określone w przybliżeniu i nie ma w tym nic dziwnego. Nie dysponowano wtedy wiedzą wskazującą dokładny czas katastrofy - przypomniał dziś na konferencji prokurator generalny Andrzej Seremet, komentując informację radia.

DOSTĘP PREMIUM