Powykrzywiane twarze niemowląt. Kontrowersyjny pomnik nienarodzonych

PRZEGLĄD PRASY. - Jest dziwaczny. Nie rozumiem potrzeby eksponowania biustu bez głowy. I w dodatku wykrzywione twarze dzieci i konary, które przypominają rozłożone nogi - mówi mieszkanka Ząbkowic Śląskich o pomniku Dzieci Poczętych i Nienarodzonych, który stanął na cmentarzu komunalnym. Nie jest odosobniona w swojej opinii.

W Alei Zasłużonych na cmentarzu komunalnym w Ząbkowicach Śląskich stanął pomnik Dzieci Poczętych i Nienarodzonych. Powstał z inicjatywy lokalnej Akcji Katolickiej - wikarego ks. Marka Zołoteńskiego.

- Jest dziwaczny. Nie rozumiem potrzeby eksponowania biustu bez głowy. I w dodatku wykrzywione twarze dzieci i konary, które przypominają rozłożone nogi - mówi Magdalena Pokryszka, mieszkanka Ząbkowic Śląskich. Nie tylko ją oburza pomnik. - Napisałam do burmistrza zapytanie, kto i dlaczego zezwolił na wystawienie pomnika, na który każdy odpowiada oburzeniem. Nie rozumiem też, dlaczego przy boku kobiety na postumencie nie ma mężczyzny - mówi pani Jadwiga.

Pomnik krytykuje też rzeźbiarka i rzeczoznawca dzieł sztuki współczesnej - Maria Bor. - Jakiś amatorzyna wydłubał chałę, a że nie miał niezguła pojęcia o kompozycji i formie, no to stoi to, co stoi, niestety, w miejscu publicznym i szacownym - ocenia. - A postaw to sobie, biedne beztalencie, w swoim pokoju, w ogródku raczej nie, bo i tam ludzie kaleczyliby oczy - dodaje.

W umieszczenie pomnika przy bramie cmentarza zaangażowano także ZHP. - Na prośbę kół katolickich zgodziłam się podpisać wniosek o zwolnienie z opłat cmentarnych miejsca pod ten pomnik. Nie widziałam, niestety, jego projektu i nie wiedziałam, że to taki szkaradek - mówi komendant ząbkowickiego hufca ZHP, Beata Klita.

Jak podkreśla Adam Oleksyszyn, pracownik magistratu, z wniosku trudno było ocenić, jak dokładnie będzie wyglądał pomnik, dlatego burmistrz po prostu podpisał zgodę na zwolnienie z opłat. Dzisiaj burmistrza rzeźba również nie zachwyca: - Gdybym był jej twórcą, postarałbym się, by była jednoznaczna i łatwiejsza w odbiorze - powiedział Krzysztof Kotowicz, burmistrz miasta.

Władze miasta dyplomatycznie dystansują się od działania w sprawie kontrowersyjnego pomnika odwołując się do kwestii gustu.

Więcej w dzisiejszej "Polsce The Times" .

DOSTĘP PREMIUM