Kataryna wróciła na Facebooka. "Przywrócili mnie niespodziewanie"

Znana blogerka Kataryna znów może publikować swoje teksty na Facebooku. Społecznościowy portal odblokował jej konto. Część czytelników wyrzucenie Kataryny z Facebooka potraktowała jako spisek. Pojawiły się komentarze, że portal wprowadza cenzurę, a blogerkę zablokowano po wpisach krytycznych wobec rządu i PO.

Kataryna swój powrót obwieściła wpisem na Twiiterze. - Facebook mnie przywrócił niespodziewanie - napisała. W kolejnej notce tłumaczy, że jej profil został usunięty przez podpisywanie się pseudonimem. Takie działanie narusza regulamin portalu, który zastrzega, że jego użytkownicy muszą posługiwać się prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

To przeczy teoriom spiskowym, jakie po zniknięciu Kataryny z Facebooka snuła część jej czytelników . Internauci twierdzili, że portal wprowadził cenzurę i ukarał popularną blogerkę za wpisy krytyczne wobec rządu i Platformy Obywatelskiej. Część użytkowników utworzyła nawet grupę o nazwie "Oddawać Katarynę!". Zapisało się do niej ponad 1000 osób. - To oburzająca dyskryminacja! Jak długo będziemy znosić polityczną cenzurę na Facebooku??! - piszą.

Wcześniej Kataryna w rozmowie z "Rzeczpospolitą" twierdziła, że nie zna przyczyn usunięcia jej profilu. - Rzeczywiście mój profil został zablokowany. Nie wiem, kiedy. Nie chcę też spekulować na temat powodów - powiedziała.

Przedstawiciele Facebooka pytani o sprawę zaprzeczają, że Kataryna mogła stać się ofiarą cenzury. - Co do cenzurowania treści, absolutnie zaprzeczam takim oskarżeniom. Niczego nie cenzurujemy. Usuwamy zawartość tylko wówczas, gdy jest wyraźnie nielegalna w rozumieniu lokalnego prawa i tylko na oficjalną prośbę miejscowych organów ścigania - tłumaczył w TVN24 rzecznik portalu Stefano Hesse.

DOSTĘP PREMIUM