"Zimny Lech" naprzeciwko Wawelu. "To najlepsze miejsce"

Kompania Piwowarska wywiesiła naprzeciwko Wawelu ogromnych rozmiarów reklamę piwa Lech. Napis "Zimny Lech" może naruszać uczucia tych, którzy odwiedzają wawelską kryptę - pisze "Rzeczpospolita". - Trzeba iść do przodu - tłumaczy rzecznik producenta.

- To najlepsze miejsce dla reklamy piwa w całym Krakowie. Jeśli uznaliśmy, że nasza reklama jest w porządku, to nie ma powodu, by billboard nie zawisł właśnie tutaj - mówi "Rz" Paweł Kwiatkowski, rzecznika Kompanii Piwowarskiej.

Innego zdania jest ekspert w dziedzinie psychologii perswazji i podświadomości: - Kiedy ktoś odwiedza wawelską kryptę, jest w szczególnym stanie ducha. Myśli o okrucieństwie losu, o śmierci. Jeśli wychodząc z Wawelu, przeczyta: "Spragniony wrażeń? Zimny Lech", może potraktować to jako naruszenie pamięci zmarłego prezydenta - przyznaje prof. Rafał Ohme,

Podobnie uważa dr Małgorzata Bogunia-Borowska, socjolog kultury z Uniwersytetu Jagiellońskiego: - Kompania Piwowarska wzięła udział w popkulturowym dance macabre.

Jednak według badań agencji Millward Brown SMG /KRC skojarzenia reklamy z Lechem Kaczyńskim nie są takie oczywiste. Agencja na zlecenie Kompanii Piwowarskiej przeprowadziła badania, które miały pokazać, czy hasło reklamowe piwa Lech wywołuje spontaniczne skojarzenia z tragiczną śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Na pytanie, jakie jest pierwsze skojarzenie z kampanią Lecha, prawie 40 proc. respondentów odpowiada, że orzeźwienie, a 22 proc. odbiera kampanię jako przeznaczoną dla "ludzi z poczuciem humoru".

- Co mieliśmy zrobić? Początkowo wstrzymaliśmy gotową już kampanię. Zniszczyliśmy część billboardów. Uważałem, że trzeba z całego projektu zrezygnować, ale marketingowcy uznali, że trzeba iść do przodu - mówi w "Rzeczpospolitej" rzecznik Kompanii Piwowarskiej. - Nie możemy pozwolić, by osoby, które mają chamskie skojarzenia, zawłaszczyły naszą markę.

DOSTĘP PREMIUM