Kandydatom na studia została głównie fizyka i ... jedno miejsce na Tybetologii

Jeszcze tylko do końca sierpnia można składać podania o przyjęcie na studia. Jednak tym, którzy jeszcze ich nie złożyli, pozostały praktycznie tylko kierunki ścisłe.

Uniwersytet Warszawski spóźnialskim oferuje wolne miejsca na kierunkach związanych z fizyką, a więc na fizyce ogólnej, astronomii, czy też na zastosowaniach fizyki w biologii i medycynie. Jest też jeszcze jedno wolne miejsce na Tybetologii i Mongolistyce.

Uniwersytet otwiera również nowy kierunek Nauki o rodzinie, na którym pozostało 20 miejsc.

W Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego wolne miejsca pozostały głównie na kierunkach technicznych: na biologii - 16 miejsc, a na inżynierii środowiska 15 miejsc. Z humanistycznych studiów została tylko pedagogika (15 miejsc).

Na Politechnice Warszawskiej miejsc nie ma już w ogóle.

W Polsce od kilkunastu lat jest coraz więcej absolwentów kierunków humanistycznych a maleje liczba osób o wykształceniu technicznym i matematyczno-przyrodniczym. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego aby to zmienić dwa lata temu uruchomił program "Kierunki zamawiane". Miał on zwiększyć ilość specjalistów chemii, biologii, czy fizyki na polskim rynku. Dzięki programowi uczelnie mogą współpracować z firmami, dając możliwość swoim studentom na udział w projektach, kursach douczających i praktykach. Dodatkową korzyścią jest miesięczne stypendium w wysokości od 700 do 1000 zł., które dostają studenci z uczelni.

Mimo takiej zachęty na kierunki ścisłe jest wciąż mało chętnych. - Dzieje się tak dlatego, że w szkołach średnich uczniowie nie są odpowiednio przygotowywani do dalszej nauki na kierunkach ścisłych. Poziom nauczania fizyki, czy chemii jest tak niski, że młodzi ludzie nie czują się na siłach, aby je studiować - tłumaczy Anna Korzewka rzecznik prasowy Uniwersytetu Warszawskiego.

DOSTĘP PREMIUM