Pijany pilot amerykańskiego samolotu przyłapany na Okęciu

Jeden z pilotów samolotu transportowego McDonnell Douglas MD-11 należącego do UPS cargo został zatrzymany na lotnisku Okęcie. Mężczyzna dziwnie się zachowywał. Okazało się, że Amerykanin miał blisko dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

W środę rano załoga amerykańskiego samolotu transportowego stawiła się do odprawy na warszawskim lotnisku Okęcie. Wyraźna woń alkoholu i dziwne zachowanie jednego z pilotów zwróciło uwagę funkcjonariuszki straży granicznej.

- Jedna z naszych funkcjonariuszek zdecydowała, że powiadomi policję - mówi portalowi Gazeta.pl Agnieszka Golias, rzeczniczka nadwiślańskiego oddziału straży granicznej. - Okazało się, że mężczyzna po przebadaniu alkomatem miał przy pierwszym badaniu 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, a w kolejnym nawet 1,8 promila - dodała Golias.

Załoga już bez pijanego pilota odleciała z Okęcia do Szanghaju. Mężczyzna nie został zatrzymany, bo samo bycie pod wpływem alkoholu nie jest karalne. Od wczoraj trzeźwiej, dziś zostanie przesłuchany w prokuraturze Warszawa-Ochota.

DOSTĘP PREMIUM