Pociąg wbił w ziemię autobus - pierwsza taka symulacja w Polsce

To była pierwsza tego typu symulacja w Polsce. Zespoły pogotowia ratunkowego, strażacy, policjanci, pracownicy kolei i komunikacji miejskiej oraz kilkunastu ochotników, którzy udawali rannych, wzięli udział w kontrolowanym zderzeniu autobusu z pociągiem na przejeździe kolejowym w Sosnowcu.

Efekt był porażający, pociąg dosłownie wbił w ziemię autobus, ciągnąc go jeszcze kilkanaście metrów przed sobą.

5.79MB

- Maszynista widząc pojazd, nie ma szans zahamować. Przy trzydziestu kilometrach na godzinę widzimy jak daleko autobus został przepchnięty, gdyby jechał sto na godzinę to byśmy mieli ten autobus prawie kilometr stąd, skutki by były o wiele gorsze - powiedział TOKFM Karol Trzoński, kierownik zakładu linii kolejowych Katowice.

-Najważniejszą rzeczą w tego typu ćwiczeniach jest oddanie realizmu. Tego rodzaju pokazów jest za mało, a groza którą wywołują pobudza wyobraźnię. I o to nam chodzi - tłumaczy Włodzimierz Mogiła ze śląskiej drogówki.

W tej symulacji wypadku założono, że rannych zostało było 11 osób, 2 zginęły na miejscu, jedną trzeba było reanimować, konieczny był przylot helikoptera medycznego. Lucyna Porębska z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach uważa, że akcja przebiegła "raczej sprawnie". - Raczej tak. Ludzie, którzy to zaobserwowali, natychmiast powiadomili centrum i szybko zespoły ratownicze dojechały na miejsce.

Ćwiczenia zorganizowali funkcjonariusze drogówki wspólnie z kolejarzami w ramach akcji "Bezpieczne wakacje 2010". Chodziło nie tylko o sprawdzenie koordynacji służb, ale i uświadomienie kierowcom zagrożeń jakie czekają na nich na drogach.

DOSTĘP PREMIUM