Gowin żąda od minister zdrowia prawa do pochówku płodów

Jarosław Gowin domaga się od minister zdrowia Ewy Kopacz interwencji w sprawie pochówku nieżywych płodów. Rodzice, którzy tracą dziecko na skutek poronienia, często nie mogą urządzić pogrzebu płodu i winą za taki stan rzeczy obarczają szpitale - podaje ?Gazeta Krakowska?.

Do posła PO zwróciło się z prośbą o interwencję małżeństwo z Krakowa, Rafał i Urszula W., któremu odmówiono pogrzebu dziecka, które stracili w wyniku poronienia. W szpitalu im. Narutowicza w Krakowie w rubryce "płeć" wpisano: "nie dotyczy". Bez określenia płci dziecka Urząd Stanu Cywilnego nie mógł wydać aktu zgonu, a bez tego dokumentu pogrzeb nie mógł się odbyć.

Zgodnie z prawem nic nie stoi na przeszkodzie, by szpital wystawił odpowiednie dokumenty. Lekarze i położne mogą wypełnić formularz o narodzinach martwego dziecka, nie zawsze muszą jednak wypełniać w nim wszystkie pola. Decyzja o tym, czy należy szczegółowo wypełnić druk, zależy od wewnętrznych procedur szpitala lub - wobec ich braku - od poglądów wypełniającego.

- Na szczęście są szpitale wzorowe - twierdzi Gowin. Podaje przykład warszawskiej placówki im. Świętej Rodziny. - Do kontaktów z rodzicami wskazana jest konkretna osoba oraz psycholog. Dokumenty oraz ciało dziecka wydawane są szybko - dodaje poseł.

DOSTĘP PREMIUM