Zatruty grzybem Tomek jest dziś wybudzany

Lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie zaczęli wybudzać 6-letniego Tomka, któremu przeszczepiono wątrobę po zatruciu muchomorem sromotnikowym.

6-letni Tomek zatruty grzybami walczy o życie.

 

- Odstawialiśmy leki usypiające. W tej chwili chłopiec przyjmuje jedynie leki przeciwbólowe. Tomek zaczyna powoli reagować na pierwsze bodźce. Rusza już powiekami i głową - mówiła po południu "Gazecie" dr Elżbieta Pietraszek-Jezierska, kierownik oddziału pooperacyjnego Centrum Zdrowia Dziecka.

Po wtorkowym przeszczepie wątroby u 6-letniego Tomka, dziś lekarze zaczęli wybudzać chłopca. - Moim zdaniem całkowite wybudzenie to kwestia dni, a nie godzin - twierdzi dr Pietraszek-Jezierska.

Rano na specjalnie zwołanej konferencji szefowa oddziału pooperacyjnego mówiła, że stan zdrowia Tomka jest coraz lepszy. - Czynność wątroby zdecydowanie się poprawia. Dziecko nadal musi być wspomagane dializą. I tak będzie dopóki pacjent nie zostanie wybudzony - podkreślała dr Elżbieta Pietraszek-Jezierska.

Mówiła, by uzbroić się w cierpliwość. - Niestety, praca w szpitalu bardzo mało przypomina filmy i seriale. To nie jest tak, że pacjent spektakularnie otwiera nagle oczy. Nie mamy też leków, które w cudowny sposób obudzą pacjenta. Możemy leki tylko odstawić. Między innymi od czynności wątroby zależy, jak długo potrwa usuwanie leków z organizmu. Ten proces trwa czasami kilka godzin, czasami kilka dni. Rokowanie są coraz bardziej optymistyczne - mówiła dr Pietraszek-Jezierska.

- Czynność wątroby powoli się uruchamia. Czynność nerek nie jest w pełni zadowalająca. Chłopiec oddaje mocz, ale nie tyle, ile potrzeba dla intensywnej terapii - dodawał prof. Ryszard Grenda, kierownik Kliniki Nefrologii, Transplantacji Nerek i Nadciśnienia Tętniczego w CZD.

Lekarze z warszawskiej placówki przeszczep wątroby u 6-letniego Tomka z miejscowości Tarnawce (gm. Krasiczyn) przeprowadzili we wtorek. Chłopiec 8 sierpnia zatruł się grzybami wśród których był muchomor sromotnikowy. Dopiero po trzech dniach trafił do szpitala w Przemyślu, a potem śmigłowcem przetransportowano go do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Tomek na nową wątrobę czekał dziewięć dni. W poniedziałek znalazł się dawca, którym okazał się tragicznie zmarły w wypadku 25-letni mężczyzna. Przeszczep wątroby przeprowadzono w ostatniej chwili.

DOSTĘP PREMIUM