Waloryzacja na nowych zasadach? "To niesprawiedliwe"

Na spotkaniu z szefami OFE premier zaproponował nowe zasady waloryzacji emerytur - przez trzy lata zamiast corocznej procentowej waloryzacji emerytur, premier chciałby wszystkim dawać po równo. - Jeżeli przyjmiemy tego rodzaju rozwiązanie w systemie emerytalnym, gdzie zakładamy, że każdy dostaje emeryturę na bazie swoich składek, to jest to niesprawiedliwe - komentował w TOK FM dr Dariusz Stańko z SGH.

Tusk krytycznie o OFE>>

- To jest kolejne podejście do tego, jak podzielić kołdrę - komentował propozycję premiera dr Dariusz Stańko ze Szkoły Głównej Handlowej. - Ten pomysł polega na tym, żeby podzielić tę kołdrę na równe kawałki. Kwota do podziału będzie taka sama, więc wszyscy mają dostać po równo. To znaczy, że ci, którzy dotychczas mieli uprawnienia, dostaną mniej, a ci z niskimi emeryturami - więcej - mówił Stańko. Dodał, że jego zdaniem istnieje problem prawny z proponowanymi zmianami. - Wydaje mi się, że to może być trudne do obronienia na polu konstytucjonalności, bo jeżeli przyjmiemy tego rodzaju rozwiązanie w systemie emerytalnym, w którym zakładamy, że każdy dostaje emeryturę na bazie swoich składek, to jest to niesprawiedliwe - podkreślił.

Czy to "janosikowa waloryzacja"? Dać biednym, zabrać bogatym? - Świadczenia emerytalne nie będą wysokie i to już wiadomo. Rząd próbuje wdrożyć w życie pomysł, który spowoduje, że spora grupa Polaków będzie miała świadczenia stosunkowo wyższe niż te wypłacane na bazie waloryzacji procentowej - przyznał Paweł Jakubczak z "Dziennika Gazety Prawnej". - Nad tym wszystkim unosi się też spora kalkulacja społeczno-polityczna - dodał.

Według dr. Stańko kolejnym aspektem jest pytanie, czy to rozwiązanie byłoby rozwiązaniem trwałym, czy to jest rozwiązanie mające na celu pomóc osobom najuboższym w pewnym okresie. - Wydaje mi się, że to społecznie i ekonomicznie jest niewykonalne, jeżeli miałoby to być rozwiązanie trwałe - mówił Stańko. - Z jednej strony mówi się nam, że jak będziesz pracował, to będziesz miał wyższą emeryturę, ale z drugiej strony pojawia się wizja spłaszczenia tych świadczeń - podsumował.

DOSTĘP PREMIUM