Medal Wdzięczności od Polaków dla Helgi Hirsch. PiS: Niezręczność

PRZEGLĄD PRASY. Dzisiaj ma zostać przyznany Medal Wdzięczności Heldze Hirsch, publicystce, która od 1979 roku wspomagała polską opozycję. Uhonorowanie jej wzbudza jednak kontrowersje, ponieważ w ostatnich latach Hirsch stała się zwolenniczką inicjatyw Eriki Steinbach.

Medal Wdzięczności otrzymało do tej pory 325 obcokrajowców, którzy wspierali polską opozycję w latach 80. Decyzje o jej przyznaniu podejmuje kapituła, w skład której wchodzą m.in. Lech Wałęsa, Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, czy Bogdan Lis. Przewodniczy jej marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

Dzisiaj medal ma otrzymać w Bundestagu niemiecka dziennikarka Helga Hirsch, która przemycała polską prasę podziemną na zachód. - To duża niezręczność - komentuje dla "Rzeczpospolitej" Lena Dąbkowska-Cichocka z Prawa i Sprawiedliwości. - Warto byłoby się zastanowić, czy w tym wypadku nie należałoby wziąć pod uwagę nie tylko to, co Helga Hirsch robiła dla Polski w latach 80., ale także jak przysłużyła się naszemu krajowi później - dodaje.

Hirsch: Przestałam lubić Polaków

W 1991 roku Hirsch wygłosiła pogląd, że Polacy stali się niezdolni do autorefleksji i ksenofobiczni, tłumaczyła tym samym w wywiadzie dla "Polityki", czemu "przestała lubić Polaków". Później wielokrotnie broniła Eriki Steinbach, poparła również jej pomysł utworzenia w Berlinie Centrum przeciwko Wypędzeniom. - Gdyby stanęła kwestia odznaczenia jej medalem państwowym, byłbym w kłopocie - mówi prof. Władysław Bartoszewski. - Ale teraz dostaje medal za określone zasługi - zastrzega. Bartoszewski przyznaje, że szanuje Hirsch za to, jak przedstawiała polskie sprawy w niemieckiej prasie w latach 80. i 90., jednak: - Potem nawiązała jednak bliższe kontakty polityczne, dziennikarskie, kulturalne, nie wiem, czy nie ghost-writerskie, ze Związkiem Wypędzonych Eriki Steinbach. Wtedy programowo zawiesiłem swe kontakty z Helgą Hirsch - mówi.

Mirosław Chojecki, członek kapituły medalu, nie widzi sprzeczności w przyznaniu wyróżnienia Hirsch. Podkreśla, że jest to odznaczenie za "konkretne zasługi w czasach walki o wolność". Kancelaria prezydenta zaznacza również, że Bronisław Komorowski weźmie udział w dzisiejszej uroczystości wręczenia Medali Wdzięczności w Berlinie "szanując decyzję kapituły".

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" .

DOSTĘP PREMIUM