PKP oburzone reakcjami na reklamę z prof. Staniszkis. "Nie chcieliśmy jej narażać na obśmiewanie"

- Nie było naszym celem narażenie prof. Staniszkis na taką sytuację - obśmiewanie, pokazywanie jako damy, która chodzi na manicure na Centralny - mówi w TOK FM dyr. biura zarządu PKP SA, Lucyna Roszyk. Zapewnia, że znana socjolog bezpłatnie wzięła udział w akcji promującej kolej. Specjalista do spraw reklamy ocenia, że wybór prof. Staniszkis do takiej akcji to "kontrowersyjny ruch".

PKP jest oburzone reakcjami na reklamowy wywiad z prof. Jadwigą Staniszkis. Ale bez względu na to, jeden cel na pewno osiągnęło - dawno nie mówiło się tyle o żadnej reklamie. Wszystko przez całostronicowy tekst reklamowy w czwartkowej "Rzeczpospolitej", który był wywiadem z prof. Staniszkis na temat podróżowania koleją i warszawskiego Dworca Centralnego. I forma i treść reklamy była mocno zaskakująca, więc i komentarzy było sporo. Oto jeden z nich.

Prof. Staniszkis reklamuje PKP. Przeczytaj

Okazuje się jednak, że pomysłodawcy akcji spodziewali się czego innego. - Jestem zdruzgotana reakcją, która się pojawiła. Nie chcę cytować tych komentarzy [które pojawiły się w internecie - red.]. Jest mi przykro, bo uważam, że to, co ją spotkało, jest głęboko niesprawiedliwe - mówiła w TOK FM dyr. Lucyna Roszyk z biura zarządu PKP. Dodała, że od wczoraj próbuje skontaktować się z prof. Staniszkis. - Przeprosić i zapytać, czy oczekuje od nas jakiejś satysfakcji, w jakiejkolwiek formie. Ale niestety nie dodzwoniłam się - przyznała.

Roszyk zapewniła też, że koszty kampanii reklamowej PKP (spółki państwowej) były znikome. - Przeprowadziliśmy bardzo dobre negocjacje. Uspokajam wszystkich podatników, że pieniądze które poszły na tę reklamę były symboliczne - mówiła. I podkreślała, że wywiad to część kampanii reklamującej kolej (jako ekologiczny i bezpieczny sposób komunikacji), a nie samą firmę (państwową). - Istniejemy od 84 lat i nie musimy ludziom mówić, czym jest PKP - dodała dyr. Roszyk.

Buzek, Kalisz i Wodecki. Oni też promują kolej

Jak tłumaczyła oburzona dyr. Roszyk wywiad, który wzbudził tyle kontrowersji, to kolejna odsłona akcji "Wybieram kolej". W ubiegłym roku wzięli w niej udział m.in. Jerzy Buzek, Ryszard Kalisz, Wojciech Olejniczak i Zbigniew Wodecki. Roszyk podkreślała, że wszyscy bezpłatnie wystąpili w filmie reklamowym, który można obejrzeć w internecie. Wywiad-reklama z prof. Staniszkis miała rozpocząć kolejny etap akcji. - Wymyśliliśmy, że w "Rzeczpospolitej" będą to wywiady z osobami o rozpoznawalnych nazwiskach, które będą prezentowały swój punkt widzenia na rzeczywistość. Zwróciliśmy również do Czesława Bieleckiego, z którym rozmowę już przeprowadzono i do Janusza Steinhoffa. Wszyscy wiedzieli, co to za projekt. Nie wiem, czy zgodzą się na zamieszczanie tych rozmów po tej nagonce - powiedziała Lucyna Roszyk.

Nie jestem pewien, czy prof. Staniszkis może ocieplić czyjś wizerunek

Dyrektor biura zarządu PKP w rozmowie z TOK FM podkreślała, że prof. Staniszkis zaproszono do akcji dlatego, że jest wybitnym socjologiem i często opowiada o podróżowaniu koleją. Ale specjalista ds reklamy - Marek Rosłan - nie chwali tego wyboru. - Mamy tu osobę kontrowersyjną. To wybitny socjolog, ale też bardzo kontrowersyjny komentator polityczny. To był kontrowersyjny ruch i widać to po reakcjach - mówił w TOK FM. - Nie zapominajmy, że pani profesor reklamowała PKP w celu zmiany wizerunku. Wydaje mi się, że chodziło tu o ocieplenie tego wizerunku. Ale nie jestem pewny, czy prof. Staniszkis jest osobą, który może ocieplić wizerunek firmy - spekulował.

Rosłan pochwalił za to wybór gazety, w której reklama ukazała się. - Czytelnicy "Rzeczpospolitej" są osobami wykształconymi, a gazeta ta ma dosyć określony światopogląd. Jak mi się wydaje spójny z poglądami pani profesor - wyjaśniał.

Posłuchaj całej rozmowy na temat reklamy PKP

O tym, że wizerunek polskich kolei nie jest najlepszy dyr. Roszyk doskonale wie: - Chcemy wzbudzić wsparcie dla kolei. Wiemy, że ona jest brudna, śmierdzi - mówiła. Ale od razu dodała: - Ale dworce same się nie brudzą. Tam przebywają ludzie.

DOSTĘP PREMIUM