Salowe z Dąbrowy Górniczej wciąż okupują UM

Okupacja salowych Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej trwa. Kobiety spędzą kolejną noc w salce konferencyjnej, ponieważ dzisiejsze negocjacje zakończyły się fiaskiem.

Salowe okupują Urząd Miasta w Dąbrowie Górniczej od wtorku. Poczuły się zlekceważone, ponieważ żaden z przedstawicieli pracodawcy nie pojawił się na negocjacjach. Prezes spółdzielni Naprzód przekazał jedynie za pośrednictwem dyrektora szpitala specjalistycznego propozycję: spółdzielnia może podpisać z salowymi umowy na czas określony - na dwa lata. - Dla was jest gwarancja ciągłości zatrudnienia - tłumaczył protestującym Zbigniew Grzywnowicz.

Ta propozycja dla pań jest nie do przyjęcia. Salowe domagają się gwarancji zatrudnienia na dotychczasowych warunkach, czyli na czas nieokreślony - Żeby nie było tam zapisu, że można nas zwolnić za dwa tygodnie - mówią. Kobiety chcą teraz interwencji ze strony władz miasta i radnych.

DOSTĘP PREMIUM