Co zrobiono ws. zaginionej Iwony Wieczorek? Poseł PiS pyta szefa MSWiA

Przykład nie wyjaśnionej jak dotąd sprawy zaginięcia 19-letniej Iwony Wieczorek zmobilizował parlamentarzystę Zbigniewa Kozaka (PiS) do złożenia zapytania poselskiego. Poseł w piśmie do szefa MSWiA domaga się informacji na temat działań policji dotyczących osób zaginionych w Polsce.

Pretekstem do złożenia zapytania poselskiego stała się nagłośniona przez media, w tym "Gazetę Wyborczą", sprawa 19-letniej Iwony Wieczorek . Dziewczyna zaginęła nad ranem 17 lipca. Wracała z dyskoteki w Sopocie do Gdańska. O godz. 4.12 zarejestrowała ją kamera w Gdańsku Jelitkowie, przy wejściu na plażę nr 63. To ostatni pewny ślad, do którego dotarła policja.

Poseł w piśmie złożonym na ręce marszałka Sejmu szeroko opisuje problem osób zaginionych. W interpelacji opiera się na danych Fundacji Itaka zajmującej się poszukiwaniem zaginionych osób. Według danych fundacji każdego roku policja odnotowuje około 15 tys. zaginięć Polaków w kraju i za granicą.

"Ludzie giną bez względu na wiek, płeć i status społeczny. Giną z powodu chorób (fizycznych, psychicznych), wypadków, codziennych problemów i kiedy padają ofiarą przestępstw." - wylicza poseł.

Polityk PiS zwraca uwagę na dramat, który przeżywa rodzina osoby zaginionej i bezduszność obowiązujących w Polsce procedur.

W Polsce rodziny zaginionych są bezradne

"W bardzo trudnej sytuacji w przypadku zaginionej osoby znajdują się jej bliscy. Rodzina często napotyka szereg utrudnień prawnych i socjalnych. Rodziny zaginionych są bezradne, nie wiedzą, gdzie mogą się zwrócić o pomoc, nie mają środków do życia, wstydzą się korzystać z pomocy społecznej. Powodem tego jest, że w Polsce nie ma instytucji państwowej, która zajmowała by się rodzinami osób zaginionych, zapewniająca kompleksowe wsparcie i poradnictwo. Brakuje też uregulowań prawnych, które gwarantowałyby zaginionym i ich rodzinom pomoc i ochronę w sytuacji, w jakiej się znaleźli, dlatego często działania podejmowane przez zrozpaczone rodziny są mało skuteczne a przede wszystkim chaotyczne. Policja często nie dostrzega dramatu jaki przechodzi osoba zgłaszająca zaginięcie bliskiego członka rodziny i działa według przepisów i sztywnych procedur" - napisał.

Dlaczego policja od razu nie szuka zaginionej osoby?

W piśmie do szefa MSWiA Jerzego Millera poseł Kozak stawia siedem pytań, m.in. o to dlaczego policja po odnotowaniu zgłoszenia o zaginięciu danej osoby nie przystępuje od razu do działania, tylko występuje w roli rejestratora i dopiero gdy pojawia się np. szum medialny, tak jak w przypadku zaginięcia Iwony przystępuje do rzetelnego działania, dlaczego zamiast liczyć na szybką pomoc policji muszą się zwracać o pomoc do prywatnych detektywów, by rozpoczęły się konkretne poszukiwania.

Brak rozwiązań prawnych

Poseł pyta też czy MSWiA ma w planach takie rozwiązania prawne, które umożliwiały by rodzinom zaginionych lepszą ochronę w sytuacji, w jakiej się znaleźli czyli np. jeśli zaginie mąż i ojciec rodziny, żona nie może sprzedać jego samochodu, wyrobić dzieciom paszportu, nie ma dostępu do jego konta bankowego.

Polityk pyta wreszcie co do tej pory zrobiła policja i jaką wiedzą w sprawie zaginionej Iwony dysponuje detektyw Rutkowski.

Pełna treść interpelacji posła Zbigniewa Kozaka >>>

Wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje na temat zaginionej Iwony Wieczorek, proszone są o kontakt z Komendą Wojewódzką Policji w Gdańsku pod numerem telefonu 58 321 56 11, 58 321 56 65 lub 783 92 38 51.

DOSTĘP PREMIUM