Radni z Sosnowca szkolą się przyciskać przyciski w pilotach do głosowania

Piloty do głosowania zakupione dla sosnowieckich radnych za ponad 20 tysięcy złotych, przez prawie pół roku kurzyły się w walizce. Oficjalnym powodem takiego stanu rzeczy była konieczność zmiany regulaminu Rady Miejskiej. We wrześniu nie ma już odwołania. Radni na kolejnej sesji zagłosują przy pomocy elektroniki.

Trzy przyciski. Zielony, czerwony i niebieski. - Można wcisnąć tylko jeden przycisk, np. "nie" - prezentuje Agata Bartosik inspektor w biurze Rady Miejskiej. To łatwiejsze niż obsługa pilota do telewizora. Ale, żeby z systemu ''podnoszenia ręki'' przejść na system ''przyciskania guzików'' trzeba było zmienić regulamin Rady Miejskiej. A to trwa.

- Ponieważ regulamin Rady Miejskiej jest aktem prawa miejscowego należało podjąć uchwałę. Została podjęta w czerwcu. Musiała zostać ogłoszona w dzienniku urzędowym Województwa Śląskiego. Została ogłoszona 13 sierpnia i weszła w życie w dniu 28 sierpnia bieżącego roku, to jest w sobotę - tłumaczy Elżbieta Nawrot, kierownik biura Rady Miejskiej.

31 sierpnia bieżącego roku, to jest we wtorek, na sesji radni nadal głosowali przez podnoszenie rąk. Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Sosnowca Arkadiusz Chęciński uzasadnia, że "przewodniczący nie chciał tak na szybko tego wprowadzać". Przyznał jednak, że część radnych z dużą niechęcią podchodzi do tego pomysłu.

Być może opór niektórych radnych ma inne uzasadnienie. - Teraz przy głosowaniach przez podnoszenie ręki, jawność jest tylko w czasie glosowania. Po sesji radni często dyskutują, kto jak głosował, bo już tego nie pamiętają - mówi TOK FM Chęciński.

A dzięki pilotom pamiętać będą. I oni i wyborcy.

DOSTĘP PREMIUM