Manifestacja w stolicy: budżetówka przeciwko zamrażaniu płac

Pracownicy sfery budżetowej przejdą ulicami Warszawy w proteście przeciwko zamrażaniu wynagrodzeń w przyszłym roku. Przedstawiciele Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, Forum Związków Zawodowych i ?Solidarności? rozpoczną protest na placu Piłsudskiego, następnie będą manifestowali przed ministerstwem finansów, Sejmem i kancelarią premiera.

Przewodniczący OPZZ Jan Guz podkreśla, że pracownicy budżetówki wychodzą na ulice, bo stracili cierpliwość do rządu, który ich kosztem chce łatać dziurę budżetową. Na ulice Warszawy wyjdą przedstawiciele między innymi służby zdrowia, policji i straży pożarnej, dla których zamrożenie płac oznacza obniżenie faktycznej wysokości zarobków, które zmniejszą się o wysokość inflacji.

Związkowiec uważa, że rząd szuka oszczędności nie tam, gdzie powinien. Jego zdaniem wydatki państwa wzrastają, a pieniędzy brakuje między innymi na sprzęt dla służb ratowniczych.

5 tys. osób, ale bez nauczycieli

Początek protestu zaplanowano na godzinę 10. Organizatorzy spodziewają się około 5 tysięcy protestujących. Ich zdaniem wśród uczestników manifestacji niewielu będzie nauczycieli, którzy w przyszłym roku otrzymają wyższe wynagrodzenia.

W skuteczność protestu nie wierzy ekonomista banku BZ WBK Piotr Bielski. Jego zdaniem demonstracje związkowców nie powstrzymają polskiego rządu przed oszczędnościami, bo stan finansów zmusza do zaciskania pasa.

Zaplanowany w Warszawie protest wpisuje się w falę manifestacji w stolicach europejskich. Wczoraj w Pradze demonstrowały tysiące związkowców, głównie z budżetówki, przeciwko zaplanowanej przez rząd 10-procentowej obniżce płac. Od ponad tygodnia protestują też greccy właściciele ciężarówek i cystern użytku publicznego, którzy nie zgadzają się z przygotowanym przez rząd projektem ustawy, która ma znieść monopol na ten rodzaj usług i otworzyć rynek na konkurencję.

Natomiast na 29 września zaplanowano dużą demonstrację związkowców, również polskich, w Brukseli. Manifestacja będzie protestem wobec przerzucania ciężarów kryzysu na pracowników. Tego dnia protestujący pojawią się także na ulicach licznych europejskich stolic, w tym Warszawy.

DOSTĘP PREMIUM