Mec. Rogalski: Rosjanie mogą preparować dowody ws. katastrofy

- Rosyjskie śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej prowadzone jest pod przygotowaną z góry tezę - przekonywał mecenas Rafał Rogalski na antenie Polsat News. Według pełnomocnika Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie możliwe jest nawet preparowanie dowodów.

Rogalski podkreślił, że w obecnej chwili polska prokuratura wyczerpała wszelkie procedury prawne, które obowiązują pomiędzy Polską, a stroną rosyjską. Powołując się na słowa prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, mecenas ocenił, że obecnie jest to zadanie dla polskiej dyplomacji, czyli najwyższych organów państwa, które powinny interweniować w tej sprawie.

Rafał Rogalski oskarżył Rosjan, że mogą w związku z tym odpowiednio preparować dowody. - Nie chciałbym mówić matactwo o tym, co robi strona rosyjska, ale to pierwsze co mi przychodzi do głowy i możliwe, że możemy mieć do czynienia z preparowaniem dowodów pod określoną tezę - mówił w Polsat News.

Rogalski podkreślił, że zdaje sobie sprawę, że jego słowa są mocnym oskarżeniem, ale jednoznacznie zaznaczył, że nie wyklucza matactwa ze strony rosyjskich śledczych. - Od pięciu miesięcy nie dostajemy akt ze śledztwa - mówił.

- Ja dziś na konferencji prasowej widziałem przerażenie w oczach naczelnego prokuratora wojskowego i prokuratora Szeląga co do tego, że ten materiał dowodowy nie spływa. Strona rosyjska bagatelizuje wnioski polskiej prokuratury, która chce sprawę badać, przeprowadzać ekspertyzy, ale ma związane ręce - dodał mec. Rogalski.

Według pełnomocnika kilku rodzin to, że na miejscu katastrofy wciąż można znaleźć szczątki ludzkie (do prokuratury zgłosił się mężczyzna, który twierdził, że na początku września na terenie lotniska pod Smoleńskiem znalazł szczątki, najprawdopodobniej ludzkie - red.), jest skandaliczne i wynika z niedbalstwa.

Ze zdaniem mecenasa zgadza się wiceprzewodniczący Prawa i Sprawiedliwości Adam Lipiński. - My wielokrotnie protestowaliśmy przed oddaniem śledztwa Rosji. To nie jest kraj w pełni demokratyczny - widać stosunek władz do opozycji, do niezależnych biznesmenów. W takiej sytuacji nie można wykluczyć matactwa na różnych poziomach. A wszyscy wiedzą, że coś jest na rzeczy - tak słowa Rogalskiego skomentował wiceprezes PiS Adam Lipiński.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM