74-letnia grzybiarka postawiła na nogi 50 osób

50 osób szukało wczoraj 74-letniej kobiety, która wyszła samotnie na grzyby i zgubiła się w lesie. Szukało jej 50 osób - policjanci, strażacy i rodzina.

Policję z Golubia - Dobrzynia w kujawsko - pomorskiem o zaginięciu powiadomił zaniepokojony mąż. Zbliżała się godz. 22.00 a 74-latki nie było w domu.

- Rodzina rozpoczęła poszukiwania na własną rękę, ale gdy to nie przyniosło rezultatu powiadomiła policję. Na miejsce zostało wysłanych sześciu funkcjonariuszy z Golubia-Dobrzynia w tym przewodnik z psem tropiącym. Pomagali też inni policjanci, strażacy oraz rodzina i znajomi, w sumie blisko 50 osób. - mówi reporterce TOK FM mł. asp. Jolanta Zapaśnik-Wysocka, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Golubiu-Dobrzyniu.

Około północy udało się odnaleźć wyziębioną i wyczerpaną kobietę. Podczas grzybobrania zabłądziła w lesie i gdy w pewnym momencie się przewróciła nie miała już siły wstać. Na szczęście historia skończyła się szczęśliwie, kobieta cała i zdrowa trafiła do domu.

To jednak kolejny w ostatnim czasie w kujawsko - pomorskiem przypadek zaginięcia podczas grzybobrania. Dlatego policjanci apelują do grzybiarzy o rozsądek. - Prosimy, by nie wychodzili do lasu samotnie i w późnych godzinach. Teraz szybciej zapada zmrok i można łatwo się zgubić. Prosimy też, aby szczególną uwagę poświęcić osobom starszym lub schorowanym, które mogą zabłądzić lub zasłabnąć podczas zbierania grzybów. - apeluje mł. asp. Jolanta Zapaśnik-Wysocka.

DOSTĘP PREMIUM