Projekt ustawy o zakazie dopalaczy gotowy 2 tygodnie temu

Projekt ustawy przygotował Śląski Związek Gmin i Powiatów. - Dobrze, że po wielu miesiącach zwlekania rząd podjął się tematu dopalaczy - przekonuje Ferdynand Morski, szef Związku. Związek już dwa tygodnie temu skierował do Ministerstwa Zdrowia projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Wówczas nie było odzewu.

- To cieszy. Szkoda tylko, że następuje to po śmierci ludzi i dopiero wtedy, gdy to przybrało tak dramatyczny charakter - powiedział Ferdynand Morski.

Według propozycji przygotowanych przez Śląski Związek Gmin i Powiatów, konieczne jest zakazanie wszelkich środków, które wpływają negatywnie na ośrodkowy układ nerwowy.

- Prawo nie dogoni postępów chemii. Trzeba patrzeć na funkcje i na działanie tych środków, a nie na to czy one są wymienione na liście czy nie - tłumaczy Morski i dodaje, że nazwanie dopalaczy "środkami kolekcjonerskimi" jest eufemizmem. - Tak jak nie można kolekcjonować bułki z kiełbasą, bo po 4 tygodniach ona wypełznie, tak samo tych produktów się nie kupuje, żeby je kolekcjonować. To oczywiste - mówi Morski.

Do opisu środków podanych przez związek mogą pasować też alkohol i papierosy, które też negatywnie wpływają na ośrodkowy układ nerwowy. Oficjalna odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia na przygotowany przez Śląski Związek Gmin i Powiatów jeszcze nie nadeszła. Ale według Morskiego, w momencie kiedy rząd zajął się tą sprawą, nie ma to już takiego znaczenia.

DOSTĘP PREMIUM