Bydgoszcz: dopalacze w pubie - utrata koncesji na alkohol

Zabieranie koncesji na alkohol, społeczne patrole w pubach, specjalna infolinia - to kolejne sposoby na walkę z dopalaczami w Bydgoszczy. Po uchwale Rady Miasta, prezydent wytacza kolejne działa w walce z ?produktami kolekcjonerskimi?.

Prezydent Konstanty Dombrowicz rozesłał do właścicieli pubów, kawiarni i restauracji list. Zapowiada m.in.: społeczne patrole w tych miejscach. Lokale, w których sprzedawane są dopalacze, stracą koncesję na alkohol. - Nie mam zamiaru tu organizować specjalnej grupy śledczej, czy czegoś w rodzaju ABW czy CBA, które używają metod podsłuchiwania, nagrywania, robienia zdjęć itd. Nie zamienię się w agenta Tomka również, to jest raczej zupełnie wykluczone. Natomiast, jeśli będą to sygnały wiarygodne, że w tym i tym pubie sprzedawane są dopalacze, to cofnięcie zezwolenia na sprzedaż alkoholu będzie miało miejsce - zapowiada Konstanty Dombrowicz. W akcję mają się zaangażować rodzice z Akcji Społecznej "Rodzic działa" a także pracownicy i wolontariusze wydziału zdrowia bydgoskiego ratusza.

Prezydent chce też zachęcić do współpracy mieszkańców Bydgoszczy. Każdy, kto wie, gdzie można kupić dopalacze może zgłosić to poprzez specjalną infolinię (52 58 59 888) lub adres e-mail (stop@um.bydgoszcz.pl). Informacje przekazane przez bydgoszczan mają pomóc skuteczniej walczyć z osobami rozprowadzającymi dopalacze. - Nie jest to kwestia donosów, że ktoś na kogoś doniósł. Działamy tutaj w sprawie, która jest słuszna i powinna być doceniona przez wszystkich. Oczywiście naruszamy interesy pewnej grupy osób, wiadomo że są to duże pieniądze, ale jeśli unieważni się jedną moją decyzję, to natychmiast wydam kolejną - dodaje Dombrowicz.

Bydgoszcz jest pierwszym miastem w Polsce, które w ubiegłym tygodniu przegłosowało uchwałę zakazującą sprzedaży dopalaczy. Teraz jest ona analizowana przez prawników wojewody kujawsko-pomorskiego. Sprawdzają oni, czy uchwała jest zgodna z prawem.

DOSTĘP PREMIUM